Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Gdy krwawy księżyc wschodzi

<< < (58/66) > >>

Melkior Tacticus:
- Melkior kurwa! Zrób coś! Ryczał Merith po teleportacji na Pięść, wyglądał jak gówno.
- Co niby! Siłą ich na statki mam zaciągnąć?! Themo żyje?
- Tak, zagrzewa lu...
- No to wie co robi, wbrew pozorom o wojnie wie więcej ode mnie. O kurwa, meteor!

Wielgachny kawał skały leciał na pozycje walczących, wróg musiał mieć maga. Demony się bawią obrońcami, dawno by ich zgniotły gdyby chciały

5400x Ogrzy demon,

Nasi:
850 Kunan (-Vargas, -Vashir)
454 Bractwo ÂŚwitu
11 Bękarty Rashera
0 Ochotnicy
1x Magowie

Gorn Valfranden:
Gorn wyrwał tarczę z ziemi i w ostatniej chwili zablokował atak kolejnego demona. Paladyn bronił się spokojnie prowadząc walkę. A demon atakował zaciekle, nie myśląc widocznie o strategii walki. I to był jego błąd. Gorn Uderzył tarczą w broń demona. Uderzenie było na tyle silne że topór wyleciał demonowi z ręki. Wojownik szybko ciął nieprzyjaciela przez brzuch sprawiając demonowi dużą ranę. Odskoczył mocno i wykonał podmianę swoich broni. Ruszył do ataku, tymczasem demon podniósł  z ziemi swój toporek. Gorn nie miał zamiaru się długo męczyć z demonem. Szybko zbił jego gardę i mocnym ciosem wbił trzonek zdobycznego topora w głowę bestii. Zabił ją, schował tarczę i krzyknął - Izeshar Szybko wystrzelił pocisk w  najbliższego ogrzego demona spopielając jego twarzyczkę dokonując zabójstwa na nim. Kolejne 2 demony z głowy. Nagle zauważył coś dziwnego na niebie - Patrzcie co leci z  nieba, cholerny meteor! krzyknął do towarzyszy



5398x  http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
850 Kunan (-Vargas, -Vashir)
454 Bractwo ÂŚwitu
11 Bękarty Rashera
0 Ochotnicy
1x Magowie

Nawaar:
Wszystko potoczyło się nie pomyśli krasnoluda, ale cóż on mógłby zmienić? On jest zaledwie prostym strzelcem, który zapisał się na walki. Brodacz mając po swojej stronie techniki krasnoludzkiej broni chciał walczyć pokazując, że na coś się tego uczył, więc postanowił ostatni raz to pokazać i wystrzelić srebrny pocisk z muszkietu nim przepadnie na wieki pogrążony we śmierci od meteorytu albo topora demona.
    Dlatego nie zawahał się jeno wymierzył i wystrzelił naciskając na spust "Fuzyjki", która sprawdziła się nie raz w tej bitwie. Pocisk poleciał bezpośrednio na demona zmierzającego w jego stronę, gdyż obrona została przełamana i strzelcy musieli osłaniać wojowników walczących wręcz, więc srebrny pocisk przeleciał kawałek i uderzył bezpośrednio w łeb bestii mogło się wydawać, że się one bawią obrońcami chcąc ich wykończyć powoli rozkoszując się tą zabawą, ale zawsze jeden z nich poszedł do otchłani najkrótszą drogą z kulką, która wypaliła mu umysł pustosząc go.
Kiellon powoli się wycofywał na lepszą pozycję ładując ponownie swój muszkiet.


Pozostaje 13 srebrnych pocisków

5397x  http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
850 Kunan (-Vargas, -Vashir)
454 Bractwo ÂŚwitu
11 Bękarty Rashera
0 Ochotnicy
1x Magowie

   

Marduk Draven:
Kolejna plugawa istota, która wypełzła z otchłani zaatakowała. To znaczy spróbowała, bo rycerz przeszedł do ofensywy wcześniej. Ciął od prawej w głowę przeciwnika - blok. W prawą nogę - kolejny blok. Zmęczenie dawało się we znaki, demon miał zamiar to wykorzystać. Zalał rycerza burzą ciosów. Od góry w głowę, od dołu w nogi, od boków w korpus, ze skosów w szyję. Rycerz wiedział, że musi coś wykombinować, jeśli ma zamiar przeżyć.
Pchnął tarczę przed siebie, w momencie gdy demon wykonał mocarne cięcie  z góry, sprawiając że uderzył się drzewcem topora. To wystarczyło. Rycerz warknął wściekle i dał ujście emocjom przez okrzyk bojowy. Towarzyszyło mi kilka cięć - w prawą rękę, w lewą rękę, klatkę piersiową. Obie łapy demona, odcięte przy łokciach padły na ziemię, trzymając broń. Zaraz po tym ich właściciel padł na kolana, raniony w klatkę piersiową. Z kolan na ziemię.
W tym momencie Marduke usłyszał słowa Gorna i ujrzał na niebie meteor. Nie podobało mu się to.
Kurwa...
-Panowie, tak na zapas... to był dla mnie zaszczyt, by walczyć u waszego boku!

5396x  http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
850 Kunan (-Vargas, -Vashir)
454 Bractwo ÂŚwitu
11 Bękarty Rashera
0 Ochotnicy
1x Magowie

Mohamed Khaled:
Zbieraj się stąd, ty jebany czarnuchu - warknął mu demon w myślach. - Przydasz się nam jeszcze. I mi, i naszemu panu...!
Mohamed popatrzył na niebo, skąd leciał meteoryt. Mieli krótko mówiąc przejebane. No, przynajmniej oni. On zawsze mógł uciec. Był do tego zdolny. Ale nie chciał. On nie. Jego towarzysz A'abiel był plugawym stworem, zdolnym do największych okrucieństw.
Kurwa! Zawsze musi się coś spierdolić?!
Mówiliśmy Ci... Ta wojna nie należy do was. Tylko do nas. Nasze siły was zniszczą. Poddaj mi się, nie stawiaj żadnego oporu.. Daj sobą pokierować. Razem, zgrani jak zespół, będziemy najpotężniejsi!
Nie!
- Panowie... Miło się z wami walczyło... Ale teraz, to mamy krótko mówiąc, solidnie przepier...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej