Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na drodze ku zrozumieniu - Kermos

<< < (10/13) > >>

Kenshin:
Przeskoczyłeś ciało  kretoszczura. Zauważyłeś, że różni się ono od znanych Ci zwierząt. Miało zrogowaciały pancerz, wyrostki na plecach, racice, był znacznie większy, a z paszczy wystawały wielkie zęby.  Włochaty stwór zdążył położyć kolejnego przerośniętego kretoszczura, walczył z kolejnym. Ostatni, wykazując się ogromną siłą, oderwał mu cały mięsień łydki i zabierał się za kość. Miały krzepę.

Kermos z Baźin:
Nigdy czegoś takiego nie widział. Zmutowany kretoszczur. Raczej nie było to dzieło natury. Jednak potem przyjrzy się ciału. Na razie chciał pomóc wilkołakowi, który obecnie wydawał się bardziej naturalny niż te dziwne bestie. Zwłaszcza, że potrafił takiemu stworowi odgryźć spory kawał mięcha. Za pomocą telekinezy postarał się odepchnąć mutanta od wilkołaka i przytrzymać go nieruchomo.

Kenshin:
Pomogłeś bestii, która uporała się z ostatnim z wypaczonych kretoszczurów. Upadł potem na ziemię krwawiąc i ciężko oddychając. Spojrzał na Ciebie. Jego wzrok był... ludzki?

Kermos z Baźin:
Kermos schował noże. Był lekko zdziwiony. Nigdy nie spotkał się z czymś podobnym. Odwzajemnił spojrzenie wilkołakowi.
-Eeee, wszystko w porządku?
Niezbyt wiedział co powiedzieć.

Kenshin:

Bestia spojrzała na Ciebie i szczeknęła
- Thaaam... w dziuphli! Mikhsthura! - i wskazał drzewo

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej