Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Podróż do paszczy lwa
Torstein Lothbrok:
-Generał uważa, bo ugryzie.- odparł, dając wredny uśmieszek Mówiąc to zbliżył się do Themo. Popatrzył to na niego, to na Ingrid. Zebrał myśli. Przypomniał sobie lekcję którą dał mu kiedyś jego ojciec. O bogactwach.-To co w zamian za nią? Od złota jest przecież więcej warta władza.
Melkior Tacticus:
- No no, pokażesz mi swoją szabelkę generale?
Dwalin aep Durin:
- Próbuję zmienić to zarzynane prosie w coś bardziej przydatnego. Powiedział krasnolud do kazia tłumacząc dlaczego wyzwala z swojej krtani takie niecodzienne dźwięki. W razie akcji wypadało znać dobrze jakiś odgłos aby w razie czego jakby był na zwiadzie mógł powiadomić swoich. Dalej próbował coraz to w mniejszym stopniu otwierać usta lub zatykać nos.
Kazmir MacBrewmann:
- Zartacie świnty... Zatykając uszy udał się pod pokład w poszukiwaniu jedzonka, Dwalin śmiało mógł robić za róg wojenny. Dotarłszy do kuchni zabrał się za kanapkę z chlebem.
Dwalin aep Durin:
Krasnolud nie zrażał się tym. Próbował dalej jednak w miarę cicho aby nie było tego słychać na cały głos. W końcu nie musiał przeszkadzać całej załodze tym co ćwiczył.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej