Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Podróż do paszczy lwa

<< < (7/46) > >>

Torstein Lothbrok:
Skinął głową na znak że rozumie.
-Zatem, za pozwoleniem - chodźmy.

Melkior Tacticus:
- Nie ucz ojca dzieci robić. Tańszych nie było, mam pomysł dla Izby by zamiast płacić dniówkę dzielić po prostu zyski. Tak jak to robią wszyscy kapitanowie.

TheMo:
-Sam wiesz, jak jest w izbie.
Odrzekł nieco ironicznie. W końcu sam tam pracował, mimo... i znowu odchodzimy od tematu, jakim jest ten rejs. Na narzekanie przyjdzie jeszcze czas. Teraz trzeba pilnować załogi, a w przerwie pomówić z jeńcem. Skinął do Torsteina na znak, aby ten udał się za nin, a sam udał się pod pokład, gdzie była przetrzymywana kobieta wiking. Powolnyn krokiem, nigdzie się nie spiesząc. W końcu podróż trochę zajmie, o ile prowadzący nie przyspieszy magicznie czasu. Znaczy, o ile nie dostaną dobrych wiatrów w żagle.

Melkior Tacticus:
Mistrz Gry... znaczy się ... Bogowie czuwający nad tym rejsem będą wredni. Specjalnie sprawiając że będą płynąć pod wiatr! Czemu? Bo tak. Bo Themo nie dał na tacę i nie pomiział Frodo za uszkiem. Tak czy inaczej, Lord Generał Alkoholik dotarł pod celę w ładowni.

Torstein Lothbrok:
Torstein cały czas szedł krok, dwa za Generałem, aż w końcu dotarli do celi. Przypatrzył się kobiecie o której myślał, że jest jego siostrą. ÂŚlad od głowicy jego miecza, ten pod okiem zniknął.
-Ingrid, masz gościa.- rzekł.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej