Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Ogień zwalczaj ogniem
Silion aep Mor:
- No tak. - stwierdził z konsternacją - Pojade z Tobą, chętnie poznam Twoją "znajomą". Mogę? - spytał poprawiając kaptur i arafatke.
Jadąc zwolnił konia by nie tratować przechodniów.
//Może jakiś opis?
Melkior Tacticus:
// Prosze, http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/K%60efir
- Babcia? O, tam sobie wisi. Wskazał na lewo, na szubienicy wisiały tygodniowe zwłoki. - Biedaczka, gorzej z nią dzisiaj. Karczma jest tam. Wskazaał budynek na środku sporego rynku.
Silion aep Mor:
//gratias ago
A więc to prawda... Cóż, Melkior nie będzie zadowolony z tego faktu... No dobrze, to teraz dowiedzmy się jak to się stało. - spoglądał przenikliwym wzrokiem na wiszące ciało. Podjechał bliżej i mu się przyjrzał, chciał uchwycić każdy szczegół.
- Dobrze, to ja mykam to karczmy panie. - jak powiedział tak też zrobił, podjechał pod karczme, zeskoczył z konia, przywiązał go do słupka i wszedł do środka.
//Poprosze opis ciała, tak by potem Sil mógł potwierdzić/zaprzeczyć czy to ona.
Melkior Tacticus:
//Nie wiem jak wyglądają zwłoki, mające tydzień i wiszące na słońcu w tropikach. I nie bardzo chcę wiedzieć :P Jesteś w stanie stwierdzić że to kobieta.
Wszedłeś do środka, w środku było 15 osób.
Silion aep Mor:
Mężczyzna wszedł do budynku, zatęchły odór potu wymieszany z alkoholem i dymem papierosowym gryzł go w nozdrza i na dzień dobry zdążył rozdrażnić.
Podszedł do szynkwasu, leniwie usiadł na stołku i spojrzał na karczmarza. Prosto w oczy.
- Piwo poprosze. - rzekł spokojnie - Tylko mocne.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej