Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Przewrót nie przewrót, ale złoto musi być.
Sitis aep Eorith:
Spokojnie czekał na ÂŁysego przyglądając się jego "chłopaką". Czy Domenik mi w to uwierzy jeśli nie to będzie źle dla wszystkich w tym mieście myślałem.
Domenik aep Zirgin:
Po chwili wrócił z czterema kumplami, jeden był wampirem.
- Tma są skrzynie wskazał kąt - Trzeba je przenieść na wóz. Trzy, jak się umawialiśmy.
Sitis aep Eorith:
-W porządku Po czym idę w kierunku pierwszej z nich i zaczynam ją podnosić i znoszę na wóz mówiąc cichcem do ÂŁysego -A ten blady to słoneczka za bardzo nie lubi chyba
// Jestem w stanie przenieść je sam?
Domenik aep Zirgin:
//Tak
- A no nie, też ich nie lubię. Ale to ich teren...
Sitis aep Eorith:
-Czyli dostają swoje swoje milczenie o was uczciwe dość Po czym przeniosłem druga skrzynie -A tak z ciekawości ile jest w tych skrzynkach?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej