Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rynek zbytu

<< < (28/63) > >>

DarkModders:
Szwy były całe ale dziecko rozpłakało się i uciekło. Mortis widząc to machnął tylko ręką, podszedł do dziecka i zaczął je uspokajać. Jak na razie udało mu się to bo dziecko przestało płakać. Po chwili żona Mortisa przyniosła ci całą miskę miejscowego specjału, i w dodatku był jeszcze ciepły. Z uśmiechem na twarzy podała ci go.
- Smacznego.

Marduk Draven:
Upss...
To było dobre, Rycerzyku!
-Dziękuję, droga pani.- odrzekł rycerz biorąc się do jedzenia. Eksplozja smaku, do tego ciepła, aczkolwiek jadł z najwyższymi manierami.
-Mortis, wy nie jecie?- spytał.

DarkModders:
Mortis w tym czasie nakładał sobie na półmisek jedzenie. Po chwili wszedł z nim do pokoju zasiadając obok ciebie.
- Jemy. Po takiej podróży zjadłbym nawet własne konie. - powiedział śmiejąc się. Zabrał się za spożywanie posiłku.

Marduk Draven:
-Szybko byś je zwrócił, nie mając czym jeździć.- dodał w żarcie, śmiejąc się z żartu kompana.-Smacznego.- dodał.
Czy ty jesteś miły? I to tak sam z siebie? Moja indoktrynacja zawodzi!- rzekła udawanym smutkiem Pazuzu.

DarkModders:
- A dzięki. - powiedział zajadając się w najlepsze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej