Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zmiana obstawy
Torstein Lothbrok:
-Czytasz mi w myślach, Kaziu. Napierdalamy.- rzekł klepiąc rękojeść grabarza.
Ashog "Stalowa furia":
- Nie sądziłem że jesteście aż tacy głupi, ale dajmy im chociaż szanse dobyć broni co? Ork wstał. - Ej chuje! Kto zajebał Renfri? Po jego pytaniu czwórka gości bawiących w karczmie wstała, zbliżając się nieco.
- Ja, z rozkazu Brutusa. Naszego szefa, a co? Też wam zalazła za skórę?
- Nie... - jego ręka opadła na rękojeść Furii - tak nazwie miecz - Jestem ciekaw jak zginęła.
- Zdradzili ją jej własni ludzie orku, hehehe. Bo broniła nieludzi, takie pokraki jak wy powinny... Nie dokończył bo ork dobył miecza i doskoczył do bandyty, ostrze przeszło bo brzuchu wypruwając na podłogę flaki. Morderca Renfri nie zdążył nic zrobić, stał chwilę usiłując przytrzymać wylewające się wnętrzności. W tej samej chwili jego kompani sięgali po broń. Ashog uderzył następnego, potężne uderzenie niemal odrąbało bark drugiego mężczyzny. Pozostała trójka odskoczyła do tyłu..
3x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
Kazmir MacBrewmann:
Czasu na kuszę nie było, Ashog poszedł na ostro toteż Kazio nie chciał być gorszy. Dobył topora i natarł na bandytę zasadzającego się na plecy orka zajętego obroną. Krasnolud rąbnął w udo gruchocząc mięśnie, kości i chyba jakąś ważną arterię bo po wyjęciu ostrza buchnęła fontanna krwi. Przeciwnik krzyknął, słabo zaatakował szeregowego, szybko słabł z upływu krwi. Kazmir odbił cios i dokończył dzieła ciosem w mostek.
2x bandyta
Torstein Lothbrok:
-Rasher czeka, kurwie syny!-W wikingu znów obudził się szal berserka. Dobył Grabarza i wyskoczył zza stołu i zaatakował go losowy bandyta, kilkakrotnie tnąc od góry, z wściekłością. Nic jednak nie przeszło gardy Torsteina, w końcu Bękart kopnął go z całej siły kolanem w brzuch, najpewniej w jakiś organ, bo bandyta ugiął się i splunął krwią na podłogę, zanim mógł wrócić do pionu, wiking przebił jego plecy na wylot, po czym drastycznym ruchem wyciągnął klingę z ciała i umierające ciało kopnął.
-Niosę słowo Rashera. Brzmi ono: ÂŚMIERĂ!
1x bandyta
Ashog "Stalowa furia":
Ostatni zaczął uciekać, karczmarz oczywiście schował się za kontuarem. Bandyta dobiegał już do drzwi...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej