Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Miodowy Perymetr
Gedran:
Mężczyzna odebrał manierkę, a następnie wziął łyka, otarł usta i podał ją kolejno do Melkiora i rzekł, - To chyba jakiś idiota, co plecie herezje, by tylko napuścił, bez powodu na najemników demony.
Torstein Lothbrok:
-Po prostu idiota.- skorygował Torstein, rozglądając się.
Melkior Tacticus:
- Nie rozumiecie, Valfden toczy wojnę z Meanebem. Potężnym półbogiem, ojcem naszego króla by było zabawniej... on po prostu chce zniszczyć ten kraj, chce by Isentor bezradnie patrzył jak to co buduje od 35 lat upada. Powoli i boleśnie. Popił wódki, przyjemnie grzała w jesienny dzień. - I uwierzcie mi, nie chcecie spotkać demona... On też nie chciał, miał kilka na koncie ale... Na razie mu starczy. Oddał manierkę właścicielowi. Zauważył ruch w oddali.
- Stać! Przed nami coś jest, rozproszyć się i zachować kontakt wzrokowy. Sam zdjął z pleców kuszę i przylgnął do najbliższego drzewa.
Torstein Lothbrok:
Torstein przylgnął do innego drzewa, dobierając z pasa topór. Skulił się i zaczął skradać wśród drzew.
//Mamy do tego iść czy czekać na rozkaz?
Melkior Tacticus:
//Kazałem stać..
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej