Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Miodowy Perymetr
Torstein Lothbrok:
Nie wiadomo też skąd, Torstein wyszedł z lasów. Podszedł do komandora.
-Zrobiłem mały zwiad. Jak na razie czysto, ale spodziewałbym się ataku bardziej w nocy. Przynajmniej u mnie sie tak robiło gdy nie było się pewnym. Gdy robiliśmy te umocnienia, mogli nas obserwować.
Melkior Tacticus:
- I obserwują. Elf dostrzegł ruch, jakieś 100m od wioski na granicy drzew. Zdjął z pleców kuszę i usadowoił się za osłoną. Gwizdnął cicho, dając znak ludziom do zajęcia pozycji.
- Przygotować się.
Torstein Lothbrok:
Torstein przywarł do innej osłony. Zdjął z pleców kuszę, tą którą zabrał córce jarla. Uznał że zrobi z niej użytek. W minutę naciągnął ją i ułożył bełt. Czekał na rozkaz. Cierpliwie.
Melkior Tacticus:
Z lasu wyszło 15 wikingów, tak samo odzianych jak poprzedni oddział. Nie widzieli nas, acz doskonale wiedzieli że tam jesteśmy.
- Czekać... Elf pozwolił im podejść bliżej, 80, 60, 50 metrów. - Ognia! Strzelać bez rozkazu! Komandor wystrzelił pierwszy, bełt przebił pierś wojownika kładąc go na ziemię. Pozostali usiłowali się rozproszyć.
14x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Wiking_grabie%C5%BCca
Torstein Lothbrok:
Torstein wziął głęboki oddech. Wymierzył do jednego z wikingów. On biegł, ale to się nie liczyło. Wymierzył przed nim, spuścił powietrze w powolnym wydechu i posłał bełt naprzód. Ugodził wikinga w żebra, najpewniej przebijając lewe płuco i powalając go na ziemię.
Oparł kuszę i znów zaczął naciągąć, uważając by się nie wychylić zbytnio. Spostrzegł jak trzech z nich idzie mocno na lewo.
-Próbują nas zajść!- oznajmił komandorowi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej