Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Morza szum, rumu smak
TheMo:
//Uznajmy, że tamtego postu nie było
-Już? A chciałem powalczyć.
Themo również zniesmaczony wstał z pozycji kucznej, jak ładował kuszę i popatrzył na trafiony statek. Z takimi obrażeniami nic nie utrzyma się długo na powierzchni wody. Zawsze są jeszcze szalupy ratunkowe, ale co to za frajda bić bezbronnych rozbitków. Nie mówiąc o tym, że to nie wypada. Oparł kuszę na ramieniu i powoli podszedł do burty, by móc lepiej przyglądać się pokonanym wrogom.
Kazmir MacBrewmann:
- Ja jestem ciekaw co orcza galera robiła tak blisko Valfden? Co ta wasza marynarka robi?
TheMo:
Themo oparł kolbę kuszy o burtę i wyciągnął bełta z łoża. Tak dla bezpieczeństwa, gdyby cięciwa chciała się wyprostować. Wtedy nie straci ani amunicji ani nie zrobi nikomu krzywdy. Schował pocisk do kołczanu, a kuszę zarzucił na plecy i dopiął rzemień. Odwrócił się do kapitana.
-Coraz śmielsi się robią. Odkąd kapitan Gordian nie wrócił nie ma kto robić za admirała Valfden. Ktoś musi zrobić porządek.
Kazmir MacBrewmann:
- Nie ja, ani wasz Melkior. Krążą plotki że ten jego bryg zatopiły krasnale albo piraci.
TheMo:
-Mnie mówił o piratach. W zasadzie nic dziwnego, skoro orkowie pływają galerami na naszych wodach. Oj trzeba będzie rozruszać naszą flotę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej