Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Morza szum, rumu smak

<< < (11/29) > >>

TheMo:
Te informacje znacznie pomogły w poszukiwaniach. Teraz Themo wiedział czego szukać i przyglądał się każdej banderze statku. Niektóre z nich było ciężko dojrzeć, ponieważ były zawieszone na dość wysokich masztach, a wiatr nie był chętny by pomóc w poszukiwaniach za pomocą rozkładania flag. Na szczęście Kaziowi udało się wcześniej wypatrzeć tę prawidłową. Themo zerknął w kierunku wskazanym przez krasnoluda.
-No to teraz tylko się zaciągnąć i możemy ruszać.

Kazmir MacBrewmann:
- To już na statku. Ruszyli w stronę odpowiedniej przystani.

TheMo:
Themo dotrzymywał kroku Kaziowi.

Kazmir MacBrewmann:
Kazio pamiętał że "Niezatapialna Betty" była brygiem, tymczasem gdy dotarli na przystań zastali... galeon. Nazwa się zgadzała, bandera tym bardziej. Krasnolud przystanął i zagwizdał z wrażenia.
- No no, półtora roku temu miał rozpadający się bryg. Wszedł po trapie rozglądając się za Georgiem.



- Kazio? Zawołał z mostka krasnolud o aparycji szalonego geniusza - Kope lat chopie!

- Nawzajem łajzo! Poznaj mego szefa, Themo. Mamy interesa do ciebie.

TheMo:
Themo był nieco zaskoczony kiedy wchodzili na galeon. Spodziewał się czegoś mniejszego. Nawet nie przypuszczał, że Kazio może mieć takie znajomości. I, że na piraceniu można tak się dorobić. Aż się w duchu ucieszył. Jeśli każda wyprawa przynosi podobne zyski to trafili w dziesiątkę. Kolejnym zaskoczeniem okazało się, że kapitan był krasnoludem. Zawsze ta rasa kojarzyła mu się z masywnymi górami i głębokimi kopalniami a nie otwartym morzem. No cóż, każda osoba jest inna.
-No siemasz kapitanie. Nie trzeba ci czasem dwóch hardych wojów na pokładzie?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej