Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Zadanie szkoleniowe Aegera

(1/3) > >>

Aeger Tymon:
Nazwa wyprawy: Zadanie szkoleniowe Aegera
Prowadzący wyprawę: Dragosani
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: Aeger


- Panie... Respev - powiedział. Tak jakby sam do siebie. Rozejrzał się wokół, jakby chciał coś sprawdzić, lecz nie odnalazł nikogo ani niczego, co mogłoby mu pomóc.
- To co będziemy robić?

Dragosani:
- Nauczymy cię jak wykorzystać posiadany potencjał bojowy. Masz broń? Widzę, że coś tam masz... dobrze. Na razie twoje zdanie polega na dotarciu na obszar tamtej zagrody. Ruszaj!


//Zagroda znajduje się 10 metrów od Ciebie.
//Jest południe, mamy 12:00.


Aeger Tymon:
Aeger rozejrzał się, czy aby jest to ta zagroda, na którą właśnie patrzył. Drewniana, raczej niewielka, posiadająca bramkę. Jako że Respev wspomniał właśnie o broni, człowiek wyjął sztylet z pochwy. Chwycił go prawą ręką, tradycyjnie, ostrzem do góry. Dłoń jednak opuścił, ugiął rękę w łokciu, cofnął nieco do tyłu. Raczej pewnie, chociaż niezbyt szybko dotarł na skraj zagrody. Wyglądała jak arena, do której prowadziły dwie bramy. Jedna, którą przyszedł i druga, którą pewnie miał wejść przeciwnik.

Dragosani:
Respev spokojnym krokiem poszedł w stronę zagrody. Pomyślał w duchu. Nie wygląda mi na wojaka, ale powinien sobie poradzić ze zwykłym zwierzakiem.
- Czeka Cię walka. Gotów żeś?

Tak opisujemy wydarzenia, narracje.

Tak opisujemy myśli.

--- Kod: ---[b]Tak opisujemy myśli.[/b]
--- Koniec kodu ---

- Tak opisujemy wypowiadane słowa, dialog.

--- Kod: ---[i]- Tak opisujemy wypowiadane słowa, dialog.[/i]
--- Koniec kodu ---

//Tak zwracamy się do MG, żeby dopytać o dane rzeczy w związku z wydarzeniami, jego opisem lub walką.

--- Kod: ---[b]//Tak zwracamy się do MG, żeby dopytać o dane rzeczy w związku z wydarzeniami, jego opisem lub walką.[/b]
--- Koniec kodu ---

Aeger Tymon:
- No gotów! - odpowiedział. Nie wiedząc jakiego przeciwnika może się spodziewać, po prostu czekał. Ważył w dłoni sztylet, obserwując drugą stronę niewielkiej areny. Nic się tam nie poruszało, nikt nie dawał żadnych odgłosów. Nie było widać krzątaniny, nie słychać było szczęku metalu. Na razie nic.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej