Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości

<< < (116/139) > >>

Isentor:
Okręt obrał kurs w stronę fortyfikacji. Ze strony garnizonu nie otrzymaliście żadnej informacji zwrotnej.


//Na jaką odległość w stosunku do murów garnizonu zamierzacie podpłynąć?

Melkior Tacticus:
//Około pół kilometra

- Podpłyniemy na jakieś 500 metrów od fortu.

[member=1]Isentor[/member] (Nie wiem czy tego używać...)

Kenshin:
Wiadome było, że ork nie otrzyma informacji zwrotnej od nikogo z załogantów, bo nikt nie mógł nawet przypuszczać co się stanie, jednakże na razie idzie dobrze! Okręt płynie wprost na twierdzę a jednocześnie nie jest ostrzeliwany. Podwójna wygrana jak na razie! Ork mógł już śmiało dziękować Ventepi za ocalenie przed rozstrzelaniem załogi i okrętu.
- Chwała niech będzie Ventepi. Wyjdziemy z tego cało.
Kenshin tryskał optymizmem nawet się uśmiechał, bo z każdym ruchem okrętu ku wyspie zbliżali się do stałego lądu, który przyjmie go życzliwie, a może tak się tylko zdawało na tą chwilę czarnemu druidowi? Wkrótce pewnie się przekona czy jego radość była przedwczesna.

Isentor:
Dopłynęliście na odległość 500 metrów od fortu. Nie zostaliście ostrzelani, nie wyciągnięto żadnego proporca ani nie zabito w bębny. Nie otrzymaliście żadnej informacji zwrotnej.

Melkior Tacticus:
- Jeśli dojdzie do spotkania to biorę ze sobą Eve, Draga, ciebie Kenshin i ciebie Silion. Oho. Coś za cicho... Podpływamy bliżej. Elf skierował okręt tak blisko jak to możliwe.


[member=1]Isentor[/member] Chcę podpłynąć jak blisko się da.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej