Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
Isentor:
Okręt obrał kurs w stronę fortyfikacji. Ze strony garnizonu nie otrzymaliście żadnej informacji zwrotnej.
//Na jaką odległość w stosunku do murów garnizonu zamierzacie podpłynąć?
Melkior Tacticus:
//Około pół kilometra
- Podpłyniemy na jakieś 500 metrów od fortu.
[member=1]Isentor[/member] (Nie wiem czy tego używać...)
Kenshin:
Wiadome było, że ork nie otrzyma informacji zwrotnej od nikogo z załogantów, bo nikt nie mógł nawet przypuszczać co się stanie, jednakże na razie idzie dobrze! Okręt płynie wprost na twierdzę a jednocześnie nie jest ostrzeliwany. Podwójna wygrana jak na razie! Ork mógł już śmiało dziękować Ventepi za ocalenie przed rozstrzelaniem załogi i okrętu.
- Chwała niech będzie Ventepi. Wyjdziemy z tego cało.
Kenshin tryskał optymizmem nawet się uśmiechał, bo z każdym ruchem okrętu ku wyspie zbliżali się do stałego lądu, który przyjmie go życzliwie, a może tak się tylko zdawało na tą chwilę czarnemu druidowi? Wkrótce pewnie się przekona czy jego radość była przedwczesna.
Isentor:
Dopłynęliście na odległość 500 metrów od fortu. Nie zostaliście ostrzelani, nie wyciągnięto żadnego proporca ani nie zabito w bębny. Nie otrzymaliście żadnej informacji zwrotnej.
Melkior Tacticus:
- Jeśli dojdzie do spotkania to biorę ze sobą Eve, Draga, ciebie Kenshin i ciebie Silion. Oho. Coś za cicho... Podpływamy bliżej. Elf skierował okręt tak blisko jak to możliwe.
[member=1]Isentor[/member] Chcę podpłynąć jak blisko się da.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej