Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
Domenik aep Zirgin:
Po Pavulonie? Padnie nawet smok. Podobno wampiry po tym zielenieją. Krasnolud wyszperał jakieś drewniane kubki i rozłał doń wódkie.
Evening Antarii:
Eve po słowach krasnoluda się wystraszyła. Na poważnie.
-Ar? Chcesz moją?... Ja chyba nie dam rady- zwróciła się z prośbą w głosie do przyjaciółki. Armin miała mocną głowę i lubiła wyzwania.
Armin:
- Ty to będziesz miała czas na picie, w końcu będziesz miała wieczność... - powiedziała ciemnoskóra biorąc w dłoń kubeczek. - Daj, raz się żyje. - dodała pewnie maurenka i wzięła głęboki oddech. - Jakiś toast? - spytała się pozostałych.
Domenik aep Zirgin:
- Na pochybel skurwysynom! Zarzucił toastem samemu popijając.
Dragosani:
Drago wziął jeden z kubków. Oto oznaka picia z krasnoludem. Co tam kieliszki, pijmy z kubków! Przyjrzał się zawartości. Wyglądała normalnie, ale to zapewne pozory. Pod zasłoną normalności kryła się zapewne niezwykłość. Albo koszmar. W sumie to też niezwykłe.
- To nie może być gorsze, niż inhibitor... - mruknął coś niezrozumiale dla reszty, wspominając swoją mutację. To było dopiero coś! Wzniósł kubek do toastu i łyknął zawartość.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej