Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
Gorn Valfranden:
Paladyn z nudów przechadzał się po okręcie. Statek płynął dalej w stronę ich celu podróży. Gorn zatrzymał się przy sterze gdzie urzędował Ahmed, jeden z najemników Melkiora. Wojownik się go zapytał - Ile pracujesz już dla Melkiora?. Zapytał się maurena paladyn.
Melkior Tacticus:
- Ile pracuje PAN dla kapitana. Poprawił rycerza - Służę Tacticusom od dawna.
Kenshin:
Ork w końcu nie wytrzymał i wynudzony postanowił zejść po Melkiorze do kambuza tam dochodziły go zapachy zupy, ale nie byle jakiej tylko cebulowej! Cały kambuz pachniał a pewnie dla innych śmierdział cebulą. Kednhinowi się to jednak nie przeszkadzało i jednocześnie cieszył się, że zszedł pierwszy i będzie miał okazję spróbować zupy zrobionej przez elfa.
- Ale tu ładnie pachnie- pochwalił kucharza tuż przy wejściu do kambuza- Pomóc w czymś? Czy moja pomoc nie będzie potrzebna i można będzie się wziąć za jedzenie.
Zaoferował swoją pomoc podczas kiedy kiszki już mu marsza grały z tym, że jest gotów wytrzymać jeśli naprawdę jest coś do zrobienia.
Melkior Tacticus:
- Nie, możesz jeść. Ja idę do kajuty coś sprawdzić. Jak powiedział tak zrobił.
Evening Antarii:
Eve nic nie odpowiedziała. Znała te żarty Draga, ale nigdy nie była do końca pewna, czy z tą szafą to prawda czy nie, gdyż brzmiało to bardzo przekonująco. Szczególnie z tym zwisaniem z wieszaka jako nietoperz. Z resztą po nim trzeba było spodziewać się wszystkiego. Bo Drago niby taki miły, a potem wracał do domu i pił krew w jakimś ciemnym kącie, co jest bardzo upiorną czynnością. Albo zabijał bez mrugnięcia okiem, co i Eve czyniła od czasu do czasu, jednak w stosunku do siebie miała do tej sprawy trochę inne podejście. Ona nie była bestią, nie musiała w sobie zwalczać tej demonicznej cząstki.
-Ty chyba nigdy nie wydoroślejesz- stwierdziła po chwili milczenia. -Kompas będzie moją bezużyteczną zardzewiałą pamiątką z tego "rejsu"- dodała. -Lubię gromadzić rzeczy, które z czymś mi się kojarzą. A z szczególnie z tym, co robiłam- wytłumaczyła i zerknęła na płonący bryg piratów. Piękny widok.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej