Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
Domenik aep Zirgin:
- Sannau? To ta wysepka między Zuesh a Ghuruk. Dawniej należała do "neutralnego" władcy... Ulricha von Jungangrena i tworzyła Republikę Sannau wraz z tą wyspą wyżej. Teraz kontrolowaną przez Ghuruk. Po tym jak na Sannau spadł odłamek z demonami... No i tu zaczynają się problemy, bo krótko po tym nastała Mgła i nie było jak sprawdzić tych... plotek. Otóż, po rozbiciu się na Sannau demony wyrżnęły kilka wsi. Ale jeden z nich - Teolohn właśnie - stwierdził że sobie zawładnie wyspą bo tak. Zawarł więc umowę z Ulrichem, a trzeba wam wiedzieć że von Jungangren był sadystą i tyranem. Pamiętam że piraci lubili opylać tam niewolników, a ceny poszły w górę jakoś tak po upadku asteroidy. Jeśli więc Torreno uciekł na Marant... to na Doral jedynie i pewnie spiknął się z Ulrichem .
Armin:
Ciemnoskóra również przysłuchiwała się opowieścią Domenika. Nie spodziewała się, że wplątane w tą historię będą zombie i na dodatek smok! Cóż, jak dowiedziała się maurenka Torreno uciekł gdzieś, lecz nie wiadomo do końca gdzie. Marant? Może nawet Valfden...? Armin słuchała słów krasnoluda z niezwykłą ciekawością, bowiem nigdy wcześniej nie słyszała takiej opowieści. Podeszłą troszkę bliżej, by lepiej ją usłyszeć. Zauważyła, że Kenshin bardzo zainteresował się historią. Jego oczy aż połyskiwały i lśniły z zachwytu. Ciemnoskóra tylko się uśmiechnęła i wróciła do słuchania dalszej części opowiadania. Więc i ten drugi może się gdzieś ukrywać. Pytanie tylko gdzie to jest...
Canis:
- Więc po co mnie szukałeś? - Zapytał w końcu przerywając tą biegnąca w najlepsze rozmowę miedzy karłem a chuderlakiem. - Jestem zdania, że czas jest płynąć i skupić się na celu tej misji, a analizę tych dokumentów i faktów zostawić na walne gabinety podczas kolacji, a teraz przemyśleć to co się znalazło... Ale to taka moja propozycja. Pod wpływem emocji, adrenaliny w żyłach krótko po walce kiepsko się myśli.
Melkior Tacticus:
- Mam nadzieję że wiecie iż smoki z Tinriletu to małe słodkie kiciusie jeśli je porównać do naszych. No dobra, czyli trafiliśmy na zwykłych skurwysynów pod prawdopodobną komandorią demona? Gdyby nie nasza misja to zahaczyłbym o Sannau. Racja Sal, a szukałem cię bo Chatal cię interesuje i chyba wolałbyś wiedzieć że piraci mają ją na oku. Dobra, Odpływamy!
//Chcecie może? Bo to wątek poboczny jest
Domenik aep Zirgin:
- Taa... nic czym powinniśmy się przejmować nadto. Ale chociaż wiem a raczej przypuszczam gdzie jest 50 ton złota które podjebano z Ekkerund... Perła odpływała spokojnie od wraku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej