Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pertraktacje - czyli droga do pokoju
Marduk Draven:
Marduke przytaknął tylko. Zaczął rozglądać się. W krzakach raczej nic nie czyhało. Spojrzał na niebo. Zastanawiał się która jest godzina. Ile tam spędzili. Ile zajmie podróż powrotna. Były to pytania których odpowiedzi ujawnią się dopiero gdy dojadą. I to go w tym denerwowało. Chciał tam być jak najszybciej.
Gorn Valfranden:
Gorn podczas jazdy nie odzywał się. Był typem człowieka małomównego. Liczył że szybko dojadą do Efehidonu aby mogli zdać raport Szeklanowi.
Marduk Draven:
Jazda trwała długo, bez żadnych oznak tego iż miałaby się wkrótce kończyć. Marduke z nudów zaczął liczyć drzewa które mijali.
DarkModders:
Po kilku na sto godzinnej jazdy dojechaliście do Efehidonu.
//Jutro wrzucę podsumowanie i zakończe wyprawę.
Marduk Draven:
Marduke zsiadł z konia, dość energicznie. Bolała go rzyć, bielizna wbijała się tam gdzie nie powinna. Rozprostował się dokładnie. Skrzyżował ręce na piersi. Popatrzył na Gorna.
-No i jesteśmy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej