Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pertraktacje - czyli droga do pokoju
Gorn Valfranden:
Gorn uważnie wysłuchał rozmowy. Znajdowali się w lepszej pozycji niż wcześniej. - Dziękujemy wodzu. Przekażemy wszystko. Nie zawiedziemy waszego Zaufania. Rzekł Paladyn i zwrócił się do Marduka.- Chcesz zostać tutaj? mogę sam pojechać do Ereta.
Marduk Draven:
-Zostanę. Zawsze chciałem poznać Orkową kulturę.- odrzekł Marduk.-Ostał się Zbyszek?
DarkModders:
W tym czasie orkowy wódz odszedł już w stronę swojej chaty i w ogóle nie słyszał twojego pytania. Za to jeden z orków podprowadził do ciebie z jednej z zagród Zbyszka. Był cały i zdrowy, nawet gotowy do podróży. Po całym zajściu orkowie rozeszli się, uznając jak najbardziej zawarte postanowienia wodza. Wszyscy żyli na nowo swoim życiem. Rozległy się dźwięki bębnów, orkowie tańczyli i zajadali się w dobre nie zwracając na was uwagi.
Gorn Valfranden:
Gorn kiwnął głową. Wsiadł na zbyszka. Ruszył z powrotem do miasta Tihios. Musiał o wszystkim poinformować Ereta.
DarkModders:
//Gorn:
Wioska mieściła się 2 kilometry za Giethoornem. Do linii frontu zostało ci 16 kilometrów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej