Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pertraktacje - czyli droga do pokoju
Marduk Draven:
//Coś mi się wcześniej nie zgadzało z liczbą zabitych, ale ogarnąłem to.
DarkModders:
Nie minęła chwila a z lasu wypadł kolejny oddział orków, tym razem z groźniejszą bronią, kąsaczami. Na te zwierzęta lepiej uważać, ich ślina potrafi zabić w kilka minut najtwardsze zwierze. Usłyszeliście także z innych stron dochodzące odgłosy orkowych rogów. Byliście w marnej pozycji a w dodatku zaczęła zapadać noc a mróz jeszcze bardziej wzrósł.
12x Wojownik plemienia Thanakolu - są od was zaledwie 48 metrów. Rozdzielają się na mniejsze grupy by was okrążyć.
6x Wojownik plemienia Thanakolu - ci z którymi walczycie.
10x Kąsacz - są od was 37 metrów. Są szybkie i zwinne więc dobiegną do was szybciej niż orkowi wojownicy. Macie mało czasu.
//Jest godzina 18:57. Temperatura wynosi - 9 stopni. Dalej sypie śnieg.
Marduk Draven:
Marduke uchylił się przed ciosem innego orka. Potem jeszcze przed kolejnym, i następnym. Topór ciął powietrze ze świstem. W końcu kruczowłosy tuż po kolejnym zamachu przeciwnika kopnął go prosto w splot słoneczny i wykorzystując moment w którym oponent stracił równowagę i dech, ciął od jego prawego barku po szyję, zahaczając do tego o jego lewe uchu. Kolejny trup. W śniegu błyszczał jego sztylet. Doskoczył doń i złapał go w lewą dłoń. Odskoczył od topora innego orka i szybko podniósł się na nogi. W oddali zobaczył kolejny tuzin orków z kąsaczami.
-Zbliżają się kłopoty! Co robimy?- zawołał przygotowując się na atak przeciwnika.
5x Wojownik plemienia Thanakolu
Gorn Valfranden:
Gorn walczył z kolejnym wrogiem. Zręcznie unikał jego ciosów. W odpowiedniej chwili wykonał szybki ruch. Podciął orka przewracając go na ziemię. Szybko wykończył go wbijając mu miecz w mózg. Zauważył kolejną grupę wrogów. - Mamy 4 opcję. Albo walczymy, albo się poddajemy. Albo uciekamy. Albo próbujemy pokazać im że jesteśmy posłami. Może pokaż im rzeczy otrzymane od Ereta?.
4x Wojownik plemienia Thanakolu
Marduk Draven:
Kruczowłosy schował sztylet do cholewy. Ork ciął toporem od góry. Rąbnął niestety w ośnieżoną ziemię, rekrut bowiem był już od kilku sekund o metr w prawo. Wyskoczył na zdezorientowanego wojownika plemiennego i przewracając go wbił mu miecz w płuco, powodując krwawe splunięcie orka. Czerwona posoka prysnęła po twarzy Marduke'a który gniewnie, z wyszczerzonymi zębami przekręcił ostrza i wyciągnął je z martwego przeciwnika. Kolejny był już tu za nim.
Rekrut był jednak rozpalony adrenaliną która przyśpieszała jego reakcje. Przed pokazaniem listu Ereta chciał zabić jak najwięcej orków. Siły miał jeszcze na jednego. Schylił się przed cięciem od prawej do lewej i kopnął orka z całej siły w kolano, łamiąc je. Upadł on na drugie, skąd zwalił się na ziemię po tym jak kruczowłsy błysnął sztyletem wyciąganym z cholewy i poderżnął gardło przeciwnikowi, znów oblewając siebie jego krwią.
Ruszył i trzeci na niego. Kruczowłosy uniknął jednak jego ciosu z prawego ukosu, od lewej do prawej i wyprowadził atak. Kopnął go z całej siły w krocze, potem powali kopnięciem w klatkę piersiową. Wbił zarówno miecz jak i sztylet w ziemię i przycisnął kolanem gardło orka. Z pasa wyjął papier. Dokładniej rzecz ujmując rozwinął list od Ereta i zmusił orka do zapoznania się z jego treścią.
Pokazuję:
Nazwa: List negocjacyjne
Opis: Zawiera treści nawołujące do skończenia walk. Posiada pieczęć miasta Tihios.
2x Wojownik plemienia Thanakolu.
//Gorn, zapomniałeś dopisać 4x Wojownik plemienia Thanakolu
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej