Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Pertraktacje - czyli droga do pokoju

<< < (31/50) > >>

Marduk Draven:
Koń minął bramę miasta. Ruszył w las.
-Nie wiem jak ty, ale wolałbym dotrzeć tam przed zmierzchem.- mówiąc to Marduke zmusił konia do cwału.

//Hemis to zmierzch?

DarkModders:
//Hemis to marantowa zima.

Jadąc tak dostrzegliście na horyzoncie dym najprawdopodobniej unoszący sie z Giethoornu. Zerwał się także zimniejszy wiatr a na niebo zaczeły nadchodzić czarne chmury. Temperatura lekko spadła w dół co sie dało odczuć.

Marduk Draven:
-Czy ja wiem czy nie dobrze. Zawsze lubiłem zimę.- Marduke odetchnął głęboko chłodniejszym powietrzem. Na smagnięcie lejców Zbyszek jeszcze przyśpieszył.

Gorn Valfranden:
Gorn wysłuchał wypowiedzi Marduka. Zauważył dym i rzekł - Lepiej pośpiesz konia. Widzisz ten dym? może natrafimy na tych orków.

DarkModders:
Koń biegł w stronę Giethoorna. Po chwili z ciężkich, czarnych chmur zaczął obficie sypać śnieg zmniejszając wam pole widzenia. Dym znikł z waszych oczu. Do frontu został wam tylko kilometr.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej