Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pertraktacje - czyli droga do pokoju
Marduk Draven:
Koń minął bramę miasta. Ruszył w las.
-Nie wiem jak ty, ale wolałbym dotrzeć tam przed zmierzchem.- mówiąc to Marduke zmusił konia do cwału.
//Hemis to zmierzch?
DarkModders:
//Hemis to marantowa zima.
Jadąc tak dostrzegliście na horyzoncie dym najprawdopodobniej unoszący sie z Giethoornu. Zerwał się także zimniejszy wiatr a na niebo zaczeły nadchodzić czarne chmury. Temperatura lekko spadła w dół co sie dało odczuć.
Marduk Draven:
-Czy ja wiem czy nie dobrze. Zawsze lubiłem zimę.- Marduke odetchnął głęboko chłodniejszym powietrzem. Na smagnięcie lejców Zbyszek jeszcze przyśpieszył.
Gorn Valfranden:
Gorn wysłuchał wypowiedzi Marduka. Zauważył dym i rzekł - Lepiej pośpiesz konia. Widzisz ten dym? może natrafimy na tych orków.
DarkModders:
Koń biegł w stronę Giethoorna. Po chwili z ciężkich, czarnych chmur zaczął obficie sypać śnieg zmniejszając wam pole widzenia. Dym znikł z waszych oczu. Do frontu został wam tylko kilometr.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej