Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Próba Siły #13 - Marduke

<< < (8/13) > >>

Marduk Draven:
Czarnowłosy zawrócił i skierował się do beczek położonych bardziej na prawo. Gdy wszedł miedzy nie szmer powrócił. Pełna koncentracja. Myśl o tym co jest tu i teraz. W chwili obecnej. Myśl też o przyszłości, ale nie kosztem chwili obecnej. Czuj.

Funeris Venatio:
//Naprawdę prosiłbym o nie wymyślanie żadnych szmerów. Tak jak już bodajże dwukrotnie pisałem, to do mnie należy opisywanie co się dzieje z otoczeniem, w którym się znajdujesz. Do mnie też należy to, żeby w tym otoczeniu wstawić przeciwników, zdarzenia, sytuacje i postaci neutralne. Kiedy jesteś w piwnicy, sam, polując na zwierzę, taki szmer to raczej istotny element akcji. Możesz napisać, że wydawało Ci się, że coś słyszysz. Wtedy dosyć fajnie można wytłumaczyć, czemu akurat z siedmiu dróg wybrałeś tę jedną, ale proszę, nie pisz, że słyszysz coś na pewno, bo nie wiesz, czy coś słyszysz. Inna sprawa, gdy ja napiszę, że gdzieś w oddali zagrzmiało, albo że idący twoim tropem najemnicy zadęli w trąby. Wtedy jak najbardziej należałoby w swoim poście zaznaczyć, że usłyszałeś dźwięk, bo go usłyszałeś; ja go tam wstawiłem. :) To jest w tej chwili naprawdę drobnostka, nie ma co się jakoś specjalnie strofować, ale po prostu upominam na przyszłość. :)



Marduke sprawdził ostatnie dwie alejki utworzone z rzędów beczek, ale nie znalazł kreshara. Jedyne, co zobaczył, to tę samą mysz. Albo inną, trudno określić.

Marduk Draven:
Powoli tracił cierpliwość. obszedł wszystkie alejki, a stwora nie znalazł. Stuknął mieczem o ścianę. Przez alejki przeszedł brzdęk metalu. Powtórzył czynność kilkakrotnie. Jeśli tu jest to musi mnie słyszeć. Może to go zwabi.. Marduke zaczął patrolować każdą alejkę od nowa, tym razem stukając ostrzem o ziemię. Rozglądał się za wszystkim co mogło być podejrzane.

Funeris Venatio:
Widział cały czas tę kotarę, która oddzielała pierwszą część piwnicy od czegoś, co znajdowało się dalej. Podczas walenia mieczem o podłoże, szczęk poniósł się mocnym echem. Odbity i zwielokrotniony odgłos wypełnił całe pomieszczenie, brzmiąc złowrogo i ciężko. Tak samo złowrogo i ciężko zabrzmiało to, co zamruczało zza owej kotary, której Marduke tak mocno nie chciał ruszać.

Marduk Draven:
A więc tu jesteś, ty sukinsynu.... Marduke podszedł do kotary. Przebił materiał mieczem na wysokości swoich kolan, by sprawdzić jak daleko od niej jest stwór. Następnie pociągnął ostrze górę, w prawo i w dół, czyniąc półtorametrowej długości, nieregularną dziurę w materiale.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej