Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sile odpowiada siła, wojna rodzi wojnę, a śmierć przynosi tylko śmierć
Melkior Tacticus:
//Spokój <ignorant>
Teren po którym szli stawał się coraz bardziej trudny i otwarty, strażnica była już widoczna. Jedyne za czym można się było skryć to nieliczne drzewa iglaste.
- Rozproszyć się i trzymać nisko.
TheMo:
Themo szedł przez cały czas trzymając w dłoniach swą kuszę. Miał nadzieję, że wampiry już śpią i uda im się element zaskoczenia. Dlatego też sam nie chciał się zdradzać. Kiedy weszli na otwarty teren szedł prawie na kucaka. Cały czas miał skierowany wylot kuszy w stronę strażnicy. Wypatrywał tam jakiejś wrogiej postaci. Kiedy zajmowali pozycje, Themo przylgnął plecami do drzewa i czekał na polecenie do ataku.
Nardo:
Nardo szedł rozglądająć się wszędzie trzymając rękę na rękojęści miecza. Parę razy kaszlnął i się spytał:
-Możecie mi przypomnieć co robimy?
//Ja moge być w drugiej wyprawie, czemu nie. Sorki że się nie wypowiadałem po prostu coś mi wypadło.
Kazmir MacBrewmann:
- Szturmujemy strażnicę, tę przed nami. Krasnolud skończył rychtować kuszę, wychylił zza sosny - a może to był świerk? - i o mało nie zarobił bełtem który ugrzązł w ziemi.
- Wiedzą że tu jesteśmy! I mają lepszą pozycje, jakieś sugestie szefie? Kolejne bełty uderzyły w drzewa.
//50m do strażnicy
Gorn Valfranden:
Paladyn przylgnął do drzewa. Zauważył jak Kazio prawię obrywa bełtem. Stojąc bezpiecznie za drzewem zawołał do kazia. - Ja mogę nas teleportować prosto pod drzwi do strażnicy.
// Dam radę się tam przemieścić za pomocą umki ,,przemieszczenie'' prawda?.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej