Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sile odpowiada siła, wojna rodzi wojnę, a śmierć przynosi tylko śmierć
Melkior Tacticus:
Po jakimś czasie zwiad dotarł do oczekującego konwoju, który obecnie moknął w deszczu i zaczynał grząźć w błocku. Północ kurwa mać... Rzucił otulony płaszczem elf, oparty o jeden z wozów. Wtedy też zauważył wracającego ze zwiadu Kazmira, prowadzącego kogoś.
- Kazik co tak długo?
Kazmir MacBrewmann:
- Zostaliśmy na ognisku z wampirami... - Rzucił z ironią krasnolud, sięgnął po flaszkę i uchylił łyka - Cała wieś poszła z dymem, ale skróciliśmy cierpienie prawie 10 wampirów. No i spotkaliśmy Siliona aep Mor, ma wieści z Kardon.
Silion aep Mor:
Silion jechał na przedzie swoich wojaków po drodze ładując kusze. Po jakimś czasie dotarli do konwoju.
- Silion aep Mor wita Melkiora już nie Tacticusa, syna Aragorna. Dużo o panu krąży ciekawych informacji. Ale mniejsza, podobno zmierzacie do Kardon.
Melkior Tacticus:
- Miło mi, a no zmierzamy. Wszak nas wynająłeś. Melkior machnął ręką na znak by konwój ruszył, jeszcze trochę i mogliby zacząć spływ. Wozy ruszyły z trudem na błotnistej drodze. Elf wskoczył na Kropkę. - Jakieś wieści z gminy?
Gorn Valfranden:
Paladyn siedział na wozie. Słuchał rozmowy jaka trwała między Silionem a Melkiorem. Sam się nie odzywał gdyż nie miał po co ale słuchał aby dowiedzieć się czegoś od przybyłego krasnoluda z jego ludźmi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej