Tereny Valfden > Dział Wypraw

Sile odpowiada siła, wojna rodzi wojnę, a śmierć przynosi tylko śmierć

<< < (21/66) > >>

Nardo:
Nardo obudził się i poszedł obmyć twarz. Po tym wszystkim poszedł sobie na chwile usiąść. Był myśli co zrobili wszyscy z jego dziełem które położył przed spaniem w jednym z namiotów.

//W poprzedniej mojej wypowiedzi zrobiłem trójwymiarowy znak bękartów(też z drewna), utrzymujący się rzeźbie na starego wyschniętego wyginanego drzewa. który jest w namiocie gdzie najczęściej zbierali się ludzie. Nikt go nie zauważył? Niech ktoś sobie określi które to miejsce np. karczma obozowa.

TheMo:
Themo powiesił swój hełm na rękojeści miecza i ruszył przez obóz w stronę obozowej stołówki. Po drodze pozdrawiał najemników, którzy już powstawali i wyszli z namiotów.
-Gorn, Nardo, wy nie idziecie na śniadanie? Przed nami sporo akcji, więc trzeba porządnie zjeść.
Rzucił do siedzących towarzyszy i sam udał udał się na posiłek. W kantynie gestem pokazał kucharzowi, by przygotował mu cokolwiek. Dowódca nie był wybredny jeśli chodziło o jedzenie czy alkohol. Teraz chciał czegoś, co zaspokoi jego głód. Spojrzał też na kawałek drewna, który Nardo uratował od spłonięcia przekształcając go w rzeźbę. W myślach szukał dla niego miejsca w "Bąku". Zauważył Melkora, który już coś jadł. Zajął miejsce na drewnianej ławie naprzeciw niego.
-Smacznego. Mam nadzieję, że wysłałeś jakiś zwiadowców i nie jedziemy w ciemno?

Nardo:
-Już idę, już idę.
Wstał przeciągnął się i poszedł do karczmy obozowej po twórczość którą stworzył przed snem. Kiedy ją zabrał poszedł do stołu TheMo który siedział w obozowej stołówce i usiadł obok niego, postawił to co stworzył. Był to Trójwymiarowy znak bękartów która stała na podstawie z wygiętego starego drzewa, wszystko było zrobione z drzewa i miało duży ogrom detali.
-Ah i twój nóź bo bym ci zabrał.
Położył jego nóź na stole i poszedł poprosić w między czasie o trochę jabłek jakiś chleb, kawałek mięsa i  dobrą wodę. Kiedy zamówił to co chciał wrócił do stolika.
-No dobra, co mamy zamiar teraz zrobić?

Melkior Tacticus:
- Ja bym nie wysłał zwiadu? - spytał retorycznie znad jajecznicy - Wczoraj w nocy Yarpen i Irina natrafili na dwie spalone wsie, tutaj w Aqtos, a to oznacza że wampiry zapuściły się po za Revar. Musimy przed nocą dowlec się do Progów. Swoją drogą,  Nardo ładna robota.

Kazmir MacBrewmann:
- A żeby jeszcze umiał tak ładniutko robić mieczem albo toporem. Wtrącił krasnolud dosiadając się przy ławie z kanapką z kurczakiem.
- Ciekawie czy Silion nam wyjedzie na przeciw, znam go. Swój chłop, na moich oczach demona ujebał!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej