Autor Wątek: Długa droga do domu  (Przeczytany 1254 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2761
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

Długa droga do domu
« dnia: 08 Sierpień 2015, 22:11:54 »
Nazwa wyprawy: Długa droga do domu
Prowadzący wyprawę: Kazmir aep Groth/Melkior Tacticus
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Bycie Kazmirem chcącym wrócić na Valfden i mającym pecha bo ciągle nie zdąża na statek.
Uczestnicy wyprawy: Kazmir aep Groth

Entuzjazm z wizyty na Chatal minął dość szybko, wciąż miał za mało pieniędzy by sypiać w karczmie. ÂŁaził po porcie szukając roboty czy statku płynącego na Valfden, nie był w Bastardo zbyt długo... Natknął się na pewien bryg, "Niezatapialna Betty" wyglądała marnie, jej załoga przypominała meneli z podgrodzia... Krasnolud zbliżył się do jakiegoś chłystka chlejącego rum.
- Ty, płynie to na Valfden?

Offline Melkior Tacticus

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 6902
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Długa droga do domu
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Sierpień 2015, 22:34:14 »
- Płynąć będzie. Coś ty za jeden co? Na wilka morskiego mi nie wyglądasz. - marynarz nie zdążył odpowiedzieć, wyprzedził go stojący przy trapie krasnolud - Jestem Kapitan Georg, a to je moja łajba i moja bitna załoga! Czego chcesz?


Forum Tawerny Gothic

Odp: Długa droga do domu
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Sierpień 2015, 22:34:14 »

Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2761
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

Odp: Długa droga do domu
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Sierpień 2015, 23:01:17 »
Wygląda na wariata... A co mi tam, chuja umiem ale może chociaż zwykłego rębacza zechcą... Kazmir spojrzał w górę, kapitan faktycznie wyglądał mocno podejrzanie. Szczególnie jego prawe oko, chyba miał zeza. Bękart przez jeszcze sekundę rozważał za i przeciw ale przecież potrzebował srebra. Nawet kosztem choroby morskiej.
- Szukam roboty, na obsłudze okrętu sie nie znam ale mogie robić jako dodatkowy topór, albo i kucharz, a nawet cieśla... Dokąd was niesie?
- No nie wiem kurwa... niby dodatkowy topór nie zaszkodzi. Płyniemy na Zuesh a potem w okolice Bastardo na Valfden.
- O, ja od nich jestem! Znaczy z Bękartów.

Offline Melkior Tacticus

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 6902
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Długa droga do domu
« Odpowiedź #3 dnia: 09 Sierpień 2015, 21:20:38 »
- No to chyba dobrze, coś tam o nich żem słyszoł i były to raczej dobre rzeczy. No dobra! Witaj w załodze!

Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2761
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

Odp: Długa droga do domu
« Odpowiedź #4 dnia: 09 Sierpień 2015, 22:07:15 »
- Nie pożałujeta. - odparł krasnolud i wlazł po trapie na pokład - Bękarty to solidna firma kapitanie, Zuesh wyzwalali przeca.
- Ta? A ja żem słyszoł kurde że to głównie te no... Bractwo ÂŚwitu odwalało większość roboty. Chuj z tym. Znajdź se miiejsce w kubryku. Jonas! Odpływamy!
Krasnolud już nie odpowiedział, zabrał się za pomoc w tym co nie wymagało wybitnych zdolności. Jak chociażby wciągnięcie trapu, kotwic czy lin. Chciał i musiał zapracować na swoją działkę, nadal jednak nie wiedział kim Georg właściwie jest. Korsarzem? Piratem? Kazmira zbytnio to nie ruszało, zszedł pod pokład gdzie zajął sobie nawet wygodną koję...
« Ostatnia zmiana: 10 Sierpień 2015, 10:48:19 wysłana przez Kazmir aep Groth »

Offline Melkior Tacticus

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 6902
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Długa droga do domu
« Odpowiedź #5 dnia: 21 Sierpień 2015, 13:49:08 »
Koja była piętrowa, Kazmir zapoznał i niemal od razu zakumplował się z "sąsiadami". Billem, Bobem, Kevinem i Stuartem. Brodacz dowiedział się że zajął koję po ich poprzednim sterniku, Jebediah "Jeb" Kerman był ponoć tak dobry że potrafił nawet uciec przed galerą idącą na żaglach i wiosłach. Co zgodnie potwierdziła załoga w trakcie wieczornej integracji...

Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2761
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

Odp: Długa droga do domu
« Odpowiedź #6 dnia: 21 Sierpień 2015, 15:11:17 »
Kazmir twierdził że pierdzielą bzdury, byli w drodze na Valfden i część załogi piła i jadła w kambuzie. Krasnoluda jeszcze nic nie brało, a to był dobry znak. Siedząc przy stole z flaszką przedniego rumu słuchał bajań Kevina o kolejnych wyczynach Jeba.
- Pierdolicie, nawet taki szczur lądowy jak ja wie że galerze idącej na pełnej kurwie nie uciekniesz! - powiedział wlewając w siebie kilka solidnych łyków rumu i zagryzając całkiem dobrą potrawkę.
- No dobra... nie dałeś się wkręcić - odparł Bob klepiąc brodacza po ramieniu - ale Jeb i tak był świetny w swoim fachu.
- Nie wątpie, ale nadal ciekaw jestem jak żeście spierdolili tym orkom?
- To właśnie wtedy Jeb zginął, szła na nas galera, my byliśmy nieźle poobijani ono też. Ale wiesz... to byli orczy ÂŁowcy Piratów.
- Domyślam się że to są twarde skurwysyny... - przerwał Bobowi dorzucając swe dwa grosze.
- No i to jakie... mają broń palną i ostrza z mithrilu albo czarnej czy szarej rudy. Sprzęt z najwyższej półki Kaziu.
Krasnolud zagwizdał, jednocześnie jego twarz przybrała wyraz "o kurwa..."
- Tak czy inaczej, Jeb wziął nasze szalupy i załadował je prochem i ciężkimi kulami. Wysadził to gdy galera miała go staranować... uszkodził ich na tyle że zdążyliśmy zwiać.
- No no. Wypijmy więc za jego poświęcenie! - zawołał wstając, nieco go zarzuciło i to nie od kołysania a ze zbyt małej ilości krwi w alkoholu płynącego w żyłach syna Grotha. A może odwrotnie? Nie ważne, ważne że wszyscy wznieśli toast.
« Ostatnia zmiana: 21 Sierpień 2015, 18:36:06 wysłana przez Kazmir aep Groth »

Offline Melkior Tacticus

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 6902
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Długa droga do domu
« Odpowiedź #7 dnia: 21 Sierpień 2015, 18:50:43 »
Dwa i pół dnia drogi do Atusel minęło krasnoludowi spokojnie, w miarę bo powoli zaczął odczuwać skutki morskiej choroby. Tak więc gdy tylko okręt zawinął do portu krasnolud pożegnał się z kompanią i obiecał że kiedyś jeszcze się spotkają, o ile Kaz nauczy się co to bukszpryt i sterburta. Zszedł z okrętu i ruszył do domu.

Koniec.

[member=1698]Szarleǰ[/member] zamknij prosze, talentów nima i nie będzie  :(

Forum Tawerny Gothic

Odp: Długa droga do domu
« Odpowiedź #7 dnia: 21 Sierpień 2015, 18:50:43 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 
top
anything