Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test kruka #27
Anette Du'Monteau:
O dziwo znalazłeś możliwość wypłynięcia ponad taflę wody. Gdy się wynurzyłeś zauważyłeś nad swoja głową jasne kryształy, które oświetlały miejsce w którym się znalazłeś. ÂŻabka również wypłynęła na brzeg i zatrzymała się obok półki skalnej.
Kiki Złotousty:
Kiki oniemiał z wrażenia, gdy tylko jego oczom pokazała się kryształowa jaskinia.
- ÂŻaba przyjaciel kurewsko sprytna! Wielka jaskinia pewnie jej domem. Wow! - Złotousty mówił szybko i niewyraźnie, bardzo ożywiony całą tą sytuacją.
- ÂŻaba mieć skarb dla Kikiego? - zapytał mówiąc bardzo powoli, aby żabka bez problemu zrozumiała Złotoustego oraz dodatkowo zaczął iść w jej stronę, aby po przyjaciesku przysiąść się do niej.
Anette Du'Monteau:
W jaskini dało się zauważyć inne nisze i wgłębienia które mogły prowadzić do dalszych zakamarków. Mała żabka natomiast skoczyła na sąsiednią półkę a potem dała nura do niecki z wodą nieopodal ciebie.
Kiki Złotousty:
- ÂŻabka dalej nie prowadzić Kikiego? - rzucił szybko pytanie, gdy tylko zauważył, że jego przyjaciółka mu ucieka do jakieś złej niecki.
Kiki ponownie się rozejrzał po tej kryształowej "grocie". Jasne kryształy z pewnością musiały być nasączone jakąś niesamowitą, nieznaną Kikiemu magią. Mógł być to po prostu przypadek, albo niestety zamierzone działanie przez co tak naprawdę nie był pewien swego bezpieczeństwa. Jeszcze okazałoby się, że nie jest to królestwo słodkich, małych żabek, a jaskinia jakiś brzydkich okultystów uprawiających rytuały w tym sekretnym miejscu. Jego dygresje na temat tego miejsca były dość ubogie. Jasknia to jaskinia, może kryć w sobie skarby, a chciwy Złotousty musiał je zdobyć. Wątpił, aby mógł tutaj znaleźć coś naprawdę wyjątkowego, jednak taki mały, malutki skarbek czemu nie, akurat żeby pokryć jego najskrytsze zachcianki.
Nie wiedząc specjalnie ile jest tych tajemniczych nisz i wgłębień, Kiki nie miał wielkiego wyboru. Stwierdził, że i tak pewnie przyjdzie mu zwiedzić wszystkie z nich, dlatego też wybrał pierwszą z lewej strony, licząc na to że odnajdzie tam coś cennego, jednak nie bez powodu przyprowadziła go tutaj przyjacielska żaba.
Anette Du'Monteau:
Nisza którą sprawdziles miała jedynie koło dwóch metrów długości. Dalej kończyła się po prostu ściana. Mała żaba wyglądała na ciebie z swojej niecki. Przyglądała się twoim poczynaniom i wydawała typowe dla niej dźwięki.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej