Tereny Valfden > Dział Wypraw
W drodze do Metr
Melkior Tacticus:
Wyjechaliście dobrze po 10, mimo początków hemis było już dość chłodno. Zima w tym roku zapowiadała się bardziej dokuczliwie. W pewnym momencie wóz gwałtownie stanął, wpadliście w większą koleinę i za nic nie szło wyjechać.
- No kurwa mać! Revarskie drogi... trzeba go wypchnąć jakoś. Powiedział schodząc z wozu.
Yarrin:
A więc to już Revar? Trzeba zwiększyć czujność - pomyślał wyskakując z wozu.
- Spróbujmy go najpierw rozbujać - zaproponował i zaczął bujać wozem, żeby na sygnał spróbować go wypchnąć. Miał nadzieję, że koń nie będzie zawadzał.
Melkior Tacticus:
No więc spróbowali, po kilku próbach się udało.
Yarrin:
Po tej małej przeszkodzie jechali dalej. Yarrin zastanawiał się gdzie jeszcze można spodziewać się niebezpieczeństw i kiedy zbliżą się do gór.
- Daleko do gór? - zapytał Karla podejrzewając, że okoliczni łupieżcy mogli skrywać się w górach. Co jak co, ale to dobre miejsce na napadanie podróżujących kupców. Być może trzeba będzie przed wjechaniem w góry się zatrzymać i zrobić rozpoznanie. Albo wybrać inną, bezpieczniejszą drogę... O ile taka jest.
Melkior Tacticus:
- Spory kawa...aaaa! Oberwał strzałą w biodro, z lasu wypadło na was dwóch bandytów z mieczami w rękach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej