Autor Wątek: Filantrop zza grobu  (Przeczytany 22972 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #140 dnia: 09 Wrzesień 2015, 11:36:02 »
Wędrówka w dalsze miejsca i poziomy dracońskich tuneli dla Devristusa były męką w kotle dusz za życia. Przynajmniej tak mu się wydawało, bo choć wsparcie jakie dostawał od Isentora nie mogło się równać z pełnym wyzdrowieniem. Schodząc po kamiennych schodach czuć było suchość powietrza, a także zwiększoną temperaturę, która też nie ułatwiała wędrówki adeptowi. Jednak on nie poddawał, gdyż nie byłby sobą, gdyby to zrobił. Kiedy w końcu wyszli na skalną półkę i ujrzeli ten jakże dziwaczny w tych czasach krajobraz, Devristusowi wyrwało się:
Popierdoliło kogoś

Offline Rodred

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2569
  • Reputacja: 2431
  • Płeć: Mężczyzna
  • Eh zaraza...
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #141 dnia: 09 Wrzesień 2015, 16:51:07 »
Stanąłem otwierając szeroko oczy i wpatrywałem się w ten niesamowity widok dobrą chwilę. Następnie zacząłem się rozglądać za miejscem, w które mogła się udać ekspedycja.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #141 dnia: 09 Wrzesień 2015, 16:51:07 »

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #142 dnia: 10 Wrzesień 2015, 22:59:02 »
Tamtędy - wskazał palcem. Widzicie te pochodnie, wiodą wzdłuż drogi użytkowanej przez członków ekspedycji badawczej.

Offline Rodred

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2569
  • Reputacja: 2431
  • Płeć: Mężczyzna
  • Eh zaraza...
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #143 dnia: 10 Wrzesień 2015, 23:15:38 »
Zastanawiając się jak potężną wiedzę może skrywać to archiwum ruszam spokojnie drogą. Tak, żeby Devristus nie musiał się spieszyć.
Ciekawe czy to archiwum ma swój system zabezpieczeń. - Przeszło mi przez głowę.
« Ostatnia zmiana: 12 Wrzesień 2015, 16:04:54 wysłana przez Rodred »

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #144 dnia: 11 Wrzesień 2015, 11:55:36 »
ÂŚcieżka oświetlona poprzez pochodnie zawiodła magów do jednej z bibliotek. Miejsce wyglądało na zadbane, stary gruz został usunięty, stropy wzmocniono drewnianymi belkami, a zbiory ksiąg posegregowano i zaczęto tłumaczyć. Na ścianach zawisało wiele notatek badawczych i map tuneli ręcznie nakreślonych przez badaczy. Mistrz donośnie zapytał lokatorów o obecność, jednak nie usłyszał żadnej odpowiedzi. Rozejrzyjcie się po pomieszczeniach!

Z głównego holu odchodziły 3 przejścia do kolejnych pomieszczeń. Pośrodku para schodów prowadziła na piętro.

Mistrz zbliżył się do ściany z zapiskami, ponieważ postanowił sprawdzić nad czym ostatnio pracowali archeologowie. Przeglądając pobieżnie papirusy jego uwagę przykuło tłumaczenie podpięte pod oryginalny tekst zapisany po dracońsku na skórze.
Czy bóg może kochać? Historia Zewoli i Rashera pokazuje nam jak wiele z ludzi pozostało w awatarach starych bogów. Pomazańcy dwóch wzajemnie zwalczających się sił, skazani przez przeznaczenie na żywot w różnych światach. Zewola byała życiem, podczas gry Rasher przynosił jedynie śmierć. Kiedy jedno przychodziło dać życie, drugie zjawiało się u jego kresu. Pewnego razu Rasher postanowił osobiście udać się po duszę królowej Maad. Tego dnia poznał Panią ÂŻycia. Stała nad konającą królową, trzymając w rękach jej nowo narodzone dziecię, przyszłego króla Elanoi. Wystarczyła ta jedna chwila, aby oboje zakochali się w sobie bez pamiętnie. Tego dnia życie i śmierć znalazły się w tym samym miejscu o tym samym czasie. Taki stan rzeczy nie mógł jednak zapanować na zawsze. Naprzeciw miłości bogów stanęły siły natury, z którymi nawet oni, nie byli w stanie walczyć. Zewola wiedziała, że iskra Beliara nigdy nie pozwoli być im razem. Dlatego zwróciła się o pomoc do swej siostry Ventepii. Pani Natury w niemal niczym nie przypominała swego ojca, lecz wiedziała, że w taki lub inny sposób muszą zachować równowagę we wszechświecie. Wspólnymi siłami boginie przygotowały rytuał, który pozwoliłby wydobyć z Rashera piętno jakie odcisnął na nim Beliar. Musiały uważać, ponieważ tak mroczna i zła zarazem siła nie może zostać pozostawiona samej sobie, nie można jej uwięzić, wytresować i ugiąć do swej woli. Można nadać jej cel. W tym Ventepi była niezastąpiona. Dzięki umiejętnością tworzenia życia Zewoli i rytuałowi jaki zaplanowała udało im się wydobyć z Rashera iskrę Beliara, która następnie została umieszczona w istocie stworzonej przez Zewolę. Naczyniu pozbawionym osobowości, z celem nadanym przez Ventepi, którym było zniszczenie wszystkiego co niegodziwe. Iskra boga ciemności, która nieraz zmuszała Rashera do czynienia rzeczy złych, została przelana do naczynia, któremu rozkazano zło zwalczać złem. Po uwolnieniu Rashera od skazy, bóg śmierci mógł pozwolić sobie na więcej swobody. Mógł przychodzić do ludzi nie tylko w momencie ich śmierci. Przez co mógł widywać się z Zewolą zawsze, gdy któreś z nich tego zapragnęło. Nie wiemy co stało się z istotą stworzoną przez boginie. Legendy głoszą, że mściwy duch zapadł w wieczny sen po tym jak wypełnił cel swego żywota wymierzając karę tym, którzy na to zasługiwali.

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #145 dnia: 12 Wrzesień 2015, 11:46:53 »
Devristus opierając się na swoim kosturze udał się do pomieszczenia, do którego przejście znajdowało się po prawej stronie. Powolnymi ruchami przyglądał się zbiorom bilbioteki. Były ogromne i sprawiły, że w oczach dawnego elfa z krwi i kości zapłonęła iskra. Iskra ta zwiastowała głód wiedzy, który ponownie się rozpalił w Devristusie. Tyle woluminów, tyle zapomnianej wiedzy i tyle możliwości by wybić się na przód. Poznać nowe możliwości jakie daje świat i zawarta w nim energia. Uśmiechając się przeszedł przez próg do następnego pomieszczenia.

Offline Rodred

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2569
  • Reputacja: 2431
  • Płeć: Mężczyzna
  • Eh zaraza...
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #146 dnia: 12 Wrzesień 2015, 16:02:05 »
// Słyszeliśmy jak czytasz, bądź też czytaliśmy to co napisałeś?

Rzuciłem okiem na zbiory poskręcanych i nietrwałych papirusów niosących różną treść. Nigdy specjalnie się nie interesowałem badaniami czy starymi księgami. Jako była bestia zawsze wolę działać niż badać. Nie cierpię godzinami się zastanawiać nad stertą książek. Jednak jako adept czarnej magii rozumiem znaczenie badań i różnych tekstów zapisanych w starych księgach prastarych ludów. ÂŻeby mnie źle nie zrozumieć, jestem pełen szacunku dla badaczy czy naukowców.
Pewnym, szybkim krokiem ruszam na piętro dzierżąc buławę w ręku. Jestem przygotowany na wszelkiego rodzaju zaskoczenia. Wyskakujące zombi i tak dalej. Po tym co stało się z tamtą magiem, można się spodziewać wszystkiego.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #147 dnia: 12 Wrzesień 2015, 21:17:39 »
//Nie czytałem tego na głos, nie widziałem byście napisali o tym, że też zajmujecie się czytaniem tego samego tekstu.


Pomieszczenie do którego wszedł Devristus było słabo oświetlone, w mroku skrywały się przewrócone regały i rozsypane pergaminy. Na podłodze obok półek adept zauważył plamę świeżej krwi. Rodred wszedł do pokoju zamienionego na miejsce pracy skryby. Przepisywano tutaj papirusy z dracońskiego na wspólny. Pomieszczenie oświetlał słaby płomień świecy stojącej przy biurku, siedział przy nim mężczyzna odziany w szaty maga. Był odwrócony plecami do adepta.

Offline Rodred

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2569
  • Reputacja: 2431
  • Płeć: Mężczyzna
  • Eh zaraza...
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #148 dnia: 12 Wrzesień 2015, 23:53:57 »
Mistrzu! Kogoś tu znalazłem.
Proszę pana, wszystko w porządku?  Nie otrzymując odpowiedzi zerknąłem na świece obok starając się określić czy pali się długo. Do połowy spalona. Pewnie siedzi od godziny. Przyglądam się czy może da się zauważyć, czy oddycha.
« Ostatnia zmiana: 13 Wrzesień 2015, 20:50:55 wysłana przez Rodred »

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #149 dnia: 13 Wrzesień 2015, 11:34:49 »
ÂŚwieca była do połowy wypalona, ciężka na tej podstawie wnioskować od jak dawna się pali. Mężczyzna siedział przy biurku nieruchomo, nie wydawał z siebie żadnego dźwięku. Kiedy Rodred się do niego zbliżył mógł dojrzeć, że mężczyzna płytko oddycha.

Offline Rodred

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2569
  • Reputacja: 2431
  • Płeć: Mężczyzna
  • Eh zaraza...
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #150 dnia: 13 Wrzesień 2015, 20:54:45 »
Trzymając srebrną buławę w prawej rękawicy a tarczę na lewym ramieniu zbliżyłem się do niego ponawiając pytanie.
- Proszę pana, wszystko w porządku?  Szturcham go końcem buławy w ramię stojąc na lekko ugiętych nogach.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #151 dnia: 14 Wrzesień 2015, 04:54:24 »
Mężczyzna powoli odwrócił się do adepta, miał martwy wyraz twarzy, był siny a jego oczy niemal blade. Resztkami sił próbował coś powiedzieć.

Offline Rodred

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2569
  • Reputacja: 2431
  • Płeć: Mężczyzna
  • Eh zaraza...
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #152 dnia: 14 Wrzesień 2015, 10:40:00 »
Zbliżam się na długość buławy tak by ta nas od siebie oddzielała. Również przygotowuję się telekinetycznie do odepchnięcia go gdyby chciał mi się rzucić do gardła. Będąc na tej odległości nasłuchuję co stara się powiedzieć, nie przerywając mu.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #153 dnia: 14 Wrzesień 2015, 16:15:48 »
Mężczyzna powoli podniósł się z krzesła. ÂŚwiatło rzucane przez świecę odkryło przed Rodredem ugryzienia na szyi jakich doznał mag. Umęczony przez spazmy przechodzące po całym ciele nie był w stanie zrobić więcej niż jeden, niepewny krok w stronę adepta. Ostatkiem sił wyszeptał - zabij mnie proszę, zabij mnie zanim przejmie nade mną kontrolę. Tracę świadomość, on wygrywa, zrób to!

Offline Rodred

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2569
  • Reputacja: 2431
  • Płeć: Mężczyzna
  • Eh zaraza...
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #154 dnia: 14 Wrzesień 2015, 16:22:25 »
Wiedząc co nastąpi później nie zwlekałem i jednym celnym ciosem buławy w głowę ukróciłem męki maga. Ponowiłem uderzenia tyle razy na ile to było konieczne by się upewnić, że już nie wstanie jako zombie. Niezbyt się tym przejąłem. Wiedziałem, że jest to konieczne. Zastanawiałem się ilu jeszcze takich kręci się w pobliżu.
Trzeba jak najszybciej zabezpieczyć pomieszczenia.  Przeszło mi przez głowę.
Sprawdzam czy uchodzi z niego dusza. Wszakże powinienem ją widzieć. Może dało by się zamienić z  duchem kilka słów.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #155 dnia: 14 Wrzesień 2015, 16:30:29 »
Rodred poczuł jak temperatura w otoczeniu spada. Po zadaniu tylu ciosów buławą oddychał głęboko poprzez usta, szybko zauważył ile pary wydycha. Po chwili nad ciałem martwego maga stał jego duch. Wpatrywał się zamyślony w swoje ziemskie naczynie.

Offline Rodred

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2569
  • Reputacja: 2431
  • Płeć: Mężczyzna
  • Eh zaraza...
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #156 dnia: 14 Wrzesień 2015, 16:33:51 »
Wziąłem głębszy oddech i zacząłem rozmowę.
- Witaj. Co się tutaj dzieje?  Zapytałem wymownie rozkładając ręce i rozglądając się wokół.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #157 dnia: 14 Wrzesień 2015, 16:42:40 »
Duch trwał przez moment pogrążony we własnych myślach. Odpowiedział jedynie wyrazem, nie był w stanie zrobić nic więcej jako dopiero co powstały byt astralny. Plaga - rzekł.

Offline Rodred

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2569
  • Reputacja: 2431
  • Płeć: Mężczyzna
  • Eh zaraza...
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #158 dnia: 14 Wrzesień 2015, 16:49:28 »
Mając nadzieję wyciągnąć z niego więcej zapytałem.
- Wszyscy zginęli?

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #159 dnia: 14 Wrzesień 2015, 17:00:09 »
Duch zniknął. Nie był w stanie zrobić więcej.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Filantrop zza grobu
« Odpowiedź #159 dnia: 14 Wrzesień 2015, 17:00:09 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top