Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Filantrop zza grobu

<< < (20/62) > >>

Devristus Morii:
Rodredzie stwórz wokół niej krąg z soli z łaski swojej.
Powiedział Devristus i podszedł do rannej kobiety. Nie wiele mógł zrobić, bo nie miał odpowiedniego sprzętu, a także nie znał się na witaliźmie. Mimo tego zabrał się do roboty. Oderwał kawał jej szaty, który następnie zawiązał kilka centymetrów przed raną szarpaną. Mogło to zaboleć czarodziejkę, ale w ten sposób zrobił prymitywną opaskę uciskową na ranę. Następnie ułożył ją w ramach możliwości w pozycję bezpieczną oraz udrożnił jej drogi oddechowe. Dzięki temu cała nagromadzona w ustach krew wypłynęła na podłogę. Pod ranną rękę podłożył średniej wielkości kamień by krew szybciej spływała do serca.
Mistrzu masz może przy sobie jakąś maść na rany? Bo nie chciałbym podawać jej mikstury w takim stanie. Mogłaby się nią udusić.
Mówiąc to Devristus posypał na ciało czarodziejki trochę soli, by zobaczyć czy nie jest opętana.

Isentor:
Czarodziejka spojrzała ze zdziwieniem, kiedy adept posypywał ją solą. Nowe ułożenie pomogło tylko na chwilę, kobieta odpływała tracąc przytomność. Nie mam przy sobie maści Devristusie. Kobieta nam zaraz odleci, moi uczniowie nie wykazali się żadną inicjatywą, po prostu patrzą na jej śmierć. Interesujące...

Devristus Morii:
No dobra. Trzeba działać aby uzyskać informacje. pomyślał Dev i wyjął jedną z mikstur leczniczych jakie przy sobie miał. Wyleczy to ranę, ale nie sprawi, że nagle odzyska utraconą krew. Utrzyma przy życiu, ale nadal będzie osłabiona. Odkorkował buteleczkę i wlewał do ust czarodziejki ten leczniczy płyn z taką szybkością by ostatkami sił mogła go połykać niezakrztuszając się. Kiedy już wypiła całą miksturę, adept czarnej magii ułożył jej nogi na kamieniu tworząc równię pochyłą. Dzięki temu krew z nóg mogła szybciej dostać się do mózgu by utrzymać ją przytomną.

Tracę: większa mikstura lecznicza (0,5l)

Isentor:
Rozcięcie na ręce czarodziejki przestało krwawić, uszkodzona tkanka nie regenerowała się jednak na tyle szybko, by zasklepić otwartą ranę. Kobieta poczuła się nieznacznie lepiej, otworzyła szeroko oczy i rozejrzała się dookoła.

Anis:
Czarodziejka ponownie straciła przytomność osuwając się na ziemię.



//Tylko Rodred zgłosił swoją nieobecność z powodu wyjazdu. Nie będę tolerował 2 dniowej ignorancji.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej