Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Filantrop zza grobu
Devristus Morii:
Jak to się czasami mówi po trupach do celu pomyślał Devristus i w duszy się zaśmiał patrząc na tych wszystkich zombiaków, którzy ich otaczali.
Isentor:
Opuście broń - rzekł do adeptów Isentor. Masz rację, udało ci się znaleźć na lepszej pozycji do negocjacji. Mylisz się jednak uważając, że tak szybko skreślę archeologów wysłany w te archiwa. Zostali tutaj wysłani... Mistrz urwał swoją wypowiedź w połowie zdania, ponieważ właśnie zrozumiał swoją sytuację. Nie był już na lepszej pozycji w negocjacjach. Nawet jeśli archeologom udało się cokolwiek odkryć wiedza ta została pogrzebana wraz z nimi. Jedyną osobą, która wie co udało im się odkryć jest lisz z krypty. Poza tym posiada dodatkowe informacje pochodzące z jego czasów. Zabezpieczył się cwany lis. Porozmawiajmy o twoim zainteresowaniu Mrocznym Paktem. Co moglibyśmy zyskać na twoim członkostwie?
Henandur Gnivaral:
Spod hełmu można było dostrzec uśmieszek na kościstej szczęce Henandura. - Wiedzę mój drogi mistrzu, nie tę z ksiąg ale pierwotne arkana magii przekazywane tylko z mistrza na ucznia według starożytnej szkoły dracońskiego sabatu. Pomogę ci odnaleźć to czego szukasz i czego szukali tutaj twoi ludzie. Trafili zaledwie na trop, krypta okazała się moim więzieniem. To ślepy zaułek dla twoich badań. Jestem jedyną deską ratunku, ponieważ wiem gdzie zacząć poszukiwania. Nie potrzebuje wiele, wystarczy mi dach nad głową, ciepłe posłanie i własne laboratorium. Wiesz, że mogę okazać się pomocy. Informacje, które posiadam mogą odmienić losy wojny. Przegrywacie, nie przyznajesz się do tego publicznie, bo to wywołałoby panikę, podejrzewam, że nie mówisz tego nawet swoim ludziom. Ale niektórzy z nich to widzą, podejrzewają, skąd to opóźnienie w ofensywnie wojennej. Byłem w ich umysłach, widziałem ich obawy. Ludzie zaczynają rozumieć, że już dawno temu przeszliśmy do defensywny, zaś koniec jest bliski.
Devristus Morii:
Podejrzewałem to od dawna patrząc na dokumenty przepływające przed radę królewską. Jednakże zastanawia mnie co takiego poszukuje Isentor? Co da mu element zaskoczenia w wojnie z Meanebem? Co przechyli szalę na naszą stronę? te i inne myśli przepływały przez umysł adepta.
Rodred:
Czyta nam w myślach? Nie spodobało mi się to. Taka umiejętność daje mu niemal nieograniczoną władzę nad nami i wszystkimi innymi. Może po prostu wie co powiedzieć, żeby Isentor go przyjął? Ja osobiście niewiele wiedziałem o wojnie, ale za to mam pomysł na rozwiązanie tej, może nie patowej, ale trudnej sytuacji.
- Mistrzu, jeśli mogę coś zasugerować... Odezwałem się cicho.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej