Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Filantrop zza grobu

<< < (23/62) > >>

Rodred:
Zerknąłem na Devristusa i zawołałem.
- Dłużej jej nie utrzymam!  Czując jak mój telekinetyczny uścisk powoli puszcza złapałem za buławę.
- Pewnie ugryzł ją nieumarły. Trzeba ją zabić.

Isentor:
Kobieta wyrwała się z słabnącego uścisku telekinezy Rodreda wpadając z całym impetem szarży na Devristusa. Oboje upadli na ziemię, czarodziejka rzuciła się do gardła adepta rozszarpując zębami górne arterie na jego szyi. Wszędzie pryskała krew.

Rodred:
Szybko doskakuje do Deva biorąc zamach zza głowy. Buława w całości wykuta ze srebra zatoczyła w powietrzu łuk lśniąc w blasku pochodni. Spadła prosto na kark czarodziejki rozcinając skórę, mięśnie i trafiając w kręgi szyjne najprawdopodobniej je łamiąc lub wybijając.

Devristus Morii:
W momencie kiedy Rodred trafił w kark czarodziejki swoją buławą, a ta pod wpływem uderzenia usunęła się z ciała Devristusa. Ten na początku odpechnął ją mortokinetycznie na odległość 10 metrów od siebie. Dystans ten pozwoli na ochronienie adepta przez Rodreda, gdyby ta jednak żyła. Kiedy odepchnął Devristus użył swoich dłoni by zatamować krew płynącą z jego szyi, a także by spowolnić jej wypływ na zewnątrz.

Isentor:
Czarodziejka podniosła się niezdarnie z ziemi, jej wykrzywiona głowa zwisająca na połamanej szyi zawisała bezwładnie. Kobieta włócząc wykrzywionymi nogami zaczęła iść w stronę adeptów. Rana Devristusa krwawiła obficie, zatamowanie jej rękoma nie jest efektowne. Adept wymagał pomocy medycznej.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej