Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ci cholerni kłusownicy
Melkior Tacticus:
Sczenie uciekło czując niechęć elfki chyba. Demetris najwyraźniej pogardziła ewentualnym chowańcem. Odzyskała też strzałę.
Demetris:
Pozbywszy się wszystkich ewentualnych kłopotów: najpierw kłusowników, a potem jednej z ich niedoszłych ofiar, Demi ruszyła w drogę powrotną. Misję wykonała, więc jakaś nagroda w postaci brzęczących monet przyda się z pewnością. Przynajmniej na początek jej najemniczej przygody. Ruszyła ciemnym lasem z powrotem do Efehidonu.
Melkior Tacticus:
Chyba raczej wpierw do wioski. Wszak to oni ją najęli i oni zapłacą.
Demetris:
No tak, do wioski. To Bękarty miały informację, ale okoliczni posiadali grzywny. Zawróciła na pięcie i znów zmierzała wzdłuż rzeczki do karczmy.
Melkior Tacticus:
Dotarła bezpiecznie, szkoda że nie wpadła na pomysł przeszukania obozowiska czy ciał. Zawsze to te kilka grzywien więcej. Karczmarz widząc zakrwawioną koszulę rudej elfki położył tylko mieszek na blacie.
- 180 grzywien. Myślę że to dobra cena jak za paru obwiesiów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej