Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kojący dotyk Enart. Wartownik Eharus

<< < (16/19) > >>

Canis:
- Sądzę, ze ma ciało, lecz go nie okazuje. znał dwa ciała z portretów, ciała Trablina nie mógł znać ze zdjęcia, ale mógł je spotkać znać skądinąd. Ten Trablin przysporzył mnóstwa kłopotów, pierwszym było zrujnowanie tych tuneli, zniszczenie pierwszego piętra. miał taką siłę energii, ze potrafił siłą telekinezy wprawiać mury w drgania, mimo, ze miał łańcuchy z czerwonej rudy i musiało go to niszczyć. Potem jak juz go uwolniliśmy ten caly czarny klif i rujnowanie działań kopalń i górnictwa, potem ponoć, ale to tylko plotki, związał czarny klif z ligą cienia, potem z szarą strefą, nie wiem czy wiesz o czym mówię, takie organizacje przestępcze. Potem ten portal i jego wiedza o Chatal, Przerażające z niego stworzenie, domyślam się, że jeszcze to monstrum spotkam.

- A powiem ci, ze nigdy o tym nie myślałem by to wyjąć. - Powiedział i podrapał się za uchem. podszedł do płyty, była dobrze spasowana do podłogi. Klękając przy niej sięgnął po sztylet przy kostce i wbił ostrze delikatnie między płytę a podłogę, następnie delikatnie przekrzywił ostrze podważając płytę. Przytrzymując sztylet do podłogi kolanem włożył palce pod płytę i z całej siły szarpnął do góry, jednak sił mu brakło, by zrobić to samemu...

Silion aep Mor:
- No ciekawe w jakim znów wcieleniu uda ci się go spotkać. A tak z ciekawości. On w ogóle jest śmiertelny? - mężczyzna przypiął kusze do pasa oraz położył pochodnie na podłodze, tak mniej więcej w drzwiach by nic się nie zajęło od niej. Uklęknął i wsunął palce zaraz obok dłoni towarzysza, skoro było już podważone...
Włożył całą siłe w to by pokrywa poszła w góre, wiedział że razem dadzą rade, ale czy się udało?

//Ile waży ta pokrywa bo chce wiedzieć czy umki rasowe dają nam aż tyle siły?

Poszukiwacz:
Udało wam się podnieść płytę i w równorzędnym zrywie przerzucić na posadzkę.

Poczuliście zapach spod płyty niczym z kuźni, mnóstwo żelaznego zapach u i drewna, jakby ktoś szlifował tam metal na osełce i szlifował drwa.

Canis:
Salazar chwycił za pochodnię i wkładając ją do środka pod płytę chciał zobaczyć jak daleko jest do podłogi, następnie kucając przy podłodze i kładąc wolną rękę na krawędzi, przeskoczył do środka na równe nogi by wylądować na ziemi. zaczął rozglądać się z pochodnią w ręku.

- Chodź chodź Silionie! Tu coś tłoczono!

Silion aep Mor:
Mężczyzna usiadł, włożył nogi do dziury i spuścił swe ciało w dół by wylądować na ugiętych nogach. Poświecił pochodnią by się rozejrzeć gdzie się znaleźli. - Powiedz mi, jak to możliwe że ty taki mądry i oświecony facet nie wpadł na to by unieść ta płyte?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej