Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kojący dotyk Enart. Wartownik Eharus

<< < (13/19) > >>

Canis:
- O tym mówiłem, to te piktogramy!

- Zrodzono człowieka jedynego i pierwszego godnego zaszczytu by wznieść się ponad przeciętność.
- Wtem życiem swoim dostąpił zaszczytu poznania obcej mu nacji, czym zaskarbił sobie względy i zaufanie.
- Dostąpił on poznania prawd wiary, wiedzy i sztuki by kontemplować ją wraz z jej przodkami.
- Bogowie spojrzeli na świat by sprawdzić życie które zostało zachwiane...
- Zaszczytów człowieka nie było końca, godnym się stał zaszczytów długowieczności jako pierwszy i jedyny spośród innych.
- I godnie przyjął nektar, chełpliwie łaknąc przyswojenia i asymilacji...
- Uczył się on wszystkiego co przodkowie obcej nacji się dorobili. Poznawał on wiedzę, wiarę, mądrość walki i sztukę energii...
- Bogowie spojrzeli na postępy w wiedzy, wierze, mądrości walki i sztuki energii co ten poznał.
- Lecz łakomstwa nie było końca i zapragnął on wiedzy której nikomu nie pozwolono znać...
- Porządek świata w głowie pierwszego jedynego zmienił bieguny, zatracił on struktury wartości i prawdę życia...
- Zatem mędrcy wielcy zechcieli przerwać ten proceder... jednakże bez skutku... Tak zrodził się pierwszy posąg.
- Zaniepokojony lud zapragnął zemsty na pierwszym i jedynym, lecz ten odpłacił i zemstą i tak powstał drugi posąg.
- Bóg spojrzał na czyn i pełen strachu zstąpił z niebios by przywrócić ład i porządek, lecz to co ujrzał napawało strachem i przerażeniem.
- Wtem dał wybór by jeden jedyny zawrócił z ścieżki występku i błędu, lecz ten pełen goryczy odmówił piedestału i zapragnął mordu. Tak powstał trzeci posąg.
- Bóg w swej mądrości i dobroci uniemożliwił dalsze zło... a ziemię skalaną ukarał tak samo, by wiecznie zamknięte tonęło w władzy błękitu...

Mówił pokazując każdy po kolei piktogram.

Silion aep Mor:
- Cóż... Kimkolwiek był ten metamorficzny ktośtam pewnie go już nie spotkamy... - rzekł z obojętnościa jakby wcale nie wiedział kim jest ów Traumata i jak zginął. Szedł przed siebie starając się z całej siły ignorować usypiający zapach olejków i ziół używanych do mumifikowania ciał. Zachaczając przy pasie na chwile kusze, wyjął z kieszeni manierke i poczęstował się trunkiem. Rzecz jasna nie wypadało tak samemu się relaksować, podsunął przedmiot pod nos Salazarowi. - Skusisz się na wode ognista? - chciał troszeczkę rozluźnić napięta atmosfere poszukiwań ale oczywiście nie żeby chciał spić towarzysza. Co to, to nie.
- Czyli tymsamym w tej chwili sam zaprzeczyłeś postawionej wcześniej teorii jakoby piktogramy miały związek z naszym "celem" i samym Chatal.
Tylko po jakiego grzyba nam tabliczka tego wojownika. Bedzie można chociaż tego użyć? Ile tak w ogóle jest tych tablic do zebrania? Wspominałeś już może?
Wreszcie dotarli do piktogramów, mężczyzna wysłuchał tłumaczenia i musiał pomyśleć.

//Nie tak szybko...

Canis:
- Z rozumieniem piktogramów jest znaczący problem. Każdy może je zinterpretować tak, jak się spodziewa, ze autor miał na myśli, jednak nigdy nie jest pewne, czy dokładnie o to chodziło. Ja tak je interpretuję, mogę się mylić, gdyż to tłumaczenie dał właśnie Traumata Malahar. Wówczas zależało mu, żebyśmy mu pomogli, więc mówił raczej prawdę, jednak nadal nie odnaleźliśmy 4ech posągów, o których tutaj mowa. te posągi coś znaczą, tylko nadal nie wiem co.

- Moje życie pełne jest niewiadomych. każdy kto czegoś szuka odnajduje bada, znajduje niewyjaśnione rzeczy, problem jest wtedy, gdy nie wie się jak ugryźć sprawę, tak jest w tym wypadku. Szukam, jednak nie znajduję, bo nie wiem gdzie znaleźć.

- Jak odnajdziemy te pseudo warsztaty i tą tablicę, będziemy wiedzieli czego szukać. Myś może trzeba będzie znaleźć arenę do tej gry. Gdybyśmy mieli tablice i taką arenę, mogli byśmy zagrać. Ta postać w karczmie mówiła, ze przez nią stał się nędzarzem, czyli droga do czegoś przez nią prowadzi. Więc to jest jednym z naszych celów, stanie się, niekoniecznie tym, czym on. Wiem, ze do gry trzeba mieć przynajmniej po jednej karcie każdego rodzaju, rodzaje są cztery. Wojownik Eharus to karta potwora, ale są jeszcze karty właściwości, karty pułapki i karty świata.

Silion aep Mor:
- Chętnie spróbowałbym zagrać w tą gre. Tak więc nie pozostaje nam chyba nic innego jak udać się do tych warsztatów i przeszukać je. - w sumie to sam już nie wiedział co powoinni robić a co nie ale i tak droga powrotna została odcięta.
- To tak jak z tą mapą, nie wiesz gdzie to jest, ale chcesz płynąć bo masz cel. Tu masz wiedze, nie masz celu. Tak źle i tak nie dobrze. Grzdylka? - potrząsnął butelka.

Znów jego nogi kierowały się w stronę schodów. - A co będzie tam dalej? Na wprost. Tylko opowiesz mi już na schodach, wolałbym uniknąć konfrontacji z kolejną porcją tego bezmyślnego ochłapu.

Canis:
- Nie... nie lubię wódy, wybacz. Wolę gin albo o miód, działa bardziej kojąco, wybacz. Może umówimy się na kufel miodu w karczmie, było by lepiej i przyjemniej niż w takim terenie. Słyszałem, ze w Afers robią dobry miód, bez spirytusu! fermentują jabłonie z miodem w jednych bukłakach, ponoć morderczy trunek powstaje.

- Nigdy nie jest tak dobrze, by nie mogło być lepiej. - Mówił idąc na przód, jednak na jego twarzy nie było trwogi, raczej delikatny uśmiech.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej