Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kojący dotyk Enart. Wartownik Eharus

<< < (11/19) > >>

Silion aep Mor:
Mężczyzna zeskoczył z konia i podobnie jak jego towarzysz zostawił konia pod opieką poszukiwacza mając nadzieje że nie zrobi mu on krzywdy bo dlaczego miałby on krzywdzić niczego winnego konia? Zawiesił pas na ostrzu. - Zostań koniku, widzimy się nie długo. - rzekł po czym z pochodnią podszedł do jednej wyrwy. Kucnął, usiadł wpuszczając nogi do dziury, powoli podtrzymując się na rękach wopuścił swoje ciało tak do polowy klatki piersiowej po czym puścił się, uniósł ręce do góry i na ugiętych nogach wpadł do środka. Nogami dotknął podłoża, rozejrzał się. Widząc dogasające światło pochodni Salazara w oddali ruszył za nim. Gdy już go dogonił uspokoił oddech i dobył do wolnej ręki srebrny nóż. - Wybacz za tamto. A tak na wesoło mówiąc to raczej żaden raanar nie będzie miał ochoty robić charytatywnej akcji oddawania krwi...

Poszukiwacz:
Szliście tunelami rozświetlając sobie wąski kawał drogi. Na ścianach widzieliście wbudowane na półkach sarkofagi przedstawiające siała zamkniętych w nich raanaarów, każdy z nagrobków-sarkofagów miał wbudowaną utwierdzoną w uciskach posągów włócznie, większość była zniszczona i na tyle mocno wmurowana, ze nie było możliwości ich wyjąć.

Idąc tak kilka set metrów natrafiliście na rozwidlenie, z jednej strony tunel prowadził na przód, z drugiej zaś schody prowadziły w dół, wiedzieliście, ze tam jest zejście do drugiego piętra tuneli.

Mknąc tunelami stale towarzyszy wam ziołowy zapach z sarkofagów, gdzie zmumifikowane ciała lezą i zapach ziół połączony z odorem zgnilizny miesza się w powietrzu tych tuneli.

Silion aep Mor:
- Na dół jak mniemam? Ale co jest tam dalej? W tym drugiem korytarzu. - zapytał gdy dotarli do rozwidlenia, mimiwolnie zrobił kilka kroków w strone schodów.

Canis:
- Górne przepierzenie jest właśnie wielkim cmentarzyskiem raanaarów, nie przeglądałem tego piętra na tyle, by móc powiedzieć coś więcej. Drugie piętro jest labiryntem wiedzy, tam odnajdywaliśmy zagadki, błędnie myśleliśmy, że chodzi o Raanarów i Janusa, gdyż zagadka była w formie piktogramów. Zagadka dotyczyła więzienia Traumaty Malahara i błędnie ją rozumieliśmy. Dzisiaj nie jestem tego pewny, czy zagadka nie ma innego znaczenia. Zastanawiam się, czy te piktogramy nie są zestawem symboli związanymi z Chatal, w końcu nie tylko Traumata był schowany w 3cim piętrze, ale i teleport. Jak się okazuje na czwartym są warsztaty. Ktoś się bardzo postarał by zataić i uniemożliwić zrozumienie tego miejsca.

Zszedł na schody i ciągnął dalej na przód, jednak zapach szczególnie go alarmował, sięgnął do pasa po szablę, wyją ją swobodnie z pochwyi skierował ostrze kuj ziemi.

Poszukiwacz:
Stając na schodach usłyszeliście za sobą szczęk pokryw sarkofagów i odgłos pękających murowanych posągów. po chwili wzmożony stukot drzewca o posadzkę. wiedzieliście, ze to mumie raanaarów pędzą na was w nieokreślonej iulości, gdyż te mumie od swoich zwykłych braci szczególnie odróżniała zwinność i sprawność, szybkość ruchów.

Gdy odwróciliście wzrok dojrzeliście 4 mumie raanaar pędzące wprost na was w kierunku schodów z głębi tunelu, dojrzeliście je w odległości 10 metrów. Dzierżyły przy sobie zwykłe drewniano-stalowe włócznie.



4x Mumia Raanaar

Wyposażone we włócznie oburęczne:
Nazwa broni: Włócznia oburęczna z drewna i stali valfdeńskiej
Rodzaj: włócznia
Typ: oburęczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,1kg stali valfdeńskiej oraz drewna o zasięgu 1,9 metra.

//Pamiętajcie o właściwościach walki włócznią i jej możliwościach, na przykład rzucaniu, mumie potrafią nimi sprawnie walczyć!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej