Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mrok skryty w cieniu. Eventarii
Canis:
- Oj niektóre szlachcice też są dobre, ostatnią był tu taki jeden, co nawet zaszedł na moje pole zapytać jak się wiedzie, z synami nawet do kosy poszedł pomóc przy koszeniu pszenicy. A i też nie każdy wiejski chłop je dobry, na sąsiednim polu co rzepę hodują, to dziad jest wredny, kradnie a obcych chętnie wykorzystuje, ba nawet nie zapłaci za prace! Ja to myślę, ze w człowieku siedzi, jak matka i ojciec wychowali, to tacy już są. Jo, syn będzie na pewno zadowolony trochę chodzi i strzela do zwierzyny, no ale w tych Dżunglach to niebezpiecznie, rzadko kiedy udaje mu się wrócić z czymś, ostatnio to takie wielkiego zębatego gada przytaszczył, mówił, że to zombacz czy cuś. Będzie zadowolony jak byś go zabrał na polowanie jakieś!
- A Trabliny, no ja nie wiem, one to żyją w takich ciemnościach może żyły tu zanim mu przybyliśmy, albo z Valfden przybyły na statkach, może się pokitrały gdzieś pod pokładem w beczkach czy jak i się zasiedliły, ja nie wiem zbytnio. ale fakt są utrapieniem. Tam się zalęgły ale na szlakach też są, też grasują i napadają, znam te szczwane lisy, atakują grupami a sam to sie nie obronie nie umim walczyć.
Vernon:
- Mówie właśnie że przeważnie. Trabliny i tak zostaną zabite jak nie prze ze mnie to przez kogoś innego. A ten twój syn to ile ma lat?
Poszukiwacz:
- ÂŁooo on już z 15 lat ma, już za dziewuchami się tyż ugania. - Odpowiedział zadowolony chwaląc się synem.
Podróż mijała wam stosunkowo szybko. jak to zwykle przy miłej rozmowie, przejechaliście już 3/4 drogi, gdy usłyszeliście szelest liści w dziczy i przemykające w nich ruchy.
- Zębacz cholera... znowu zębacz... - Mówił cicho a na jego twarzy pojawił się strach.
Vernon:
- Spokojnie obronie cię, nic ci się przy mnie nie stanie. - powiedział rozglądając się w stronę tych krzaków żeby spróbować ocenić ile jest tam przeciwników i czy to na pewno są zębacze.
Canis:
nagle na szlak przed wami wybiegły dwa krwiożercze zębacze, paszcze rozdziawione pełne zzębów a po nich spływające litry śliny, coś było w wozie, czego pragnęły nieziemsko... a może dwóch żywych chciały pożreć? cholera wie co się kotłuje w stosunkowo małym mózgu, jednak ich chęć zaspokojenia nieodpartej potrzeby pożywienia górowała nad wszystkim innym.
2x Zębacz - są w odległości 10 metrów przed tobą
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej