Tereny Valfden > Dział Wypraw
Konno przez świat. Wycieczka w góry.
Silion aep Mor:
- Coś marnie wyglądasz. - powiedział spogladajac na maurenke. Przejechaliście przez bramę omijając dwóch straźników którzy widząc Siliona nie stawiali oporu. Wjechaliście do dzielnicy rzemieślniczej pędząc uliczkami. - Na końcu uliczki jest świetna karczna o jakże uroczej nazwie "Pijany w sztok". Rano pokaże ci miasto dokładniej.
--- Cytat: Ereno-Dzielnica rzemieślnicza ---Wchodząc do miasta trafiasz od razu do dzielnicy rzemieślniczej zwanej też przez niektórych dzielnicą specjalistów. To tutaj w tych niskich, kamiennych domach i zakładach dzielne krasnoludy w pocie czoła zamieniają swą wielopokoleniową wiedzę i krwawicę w najlepsze, najwyższej jakości wyroby rzemieślnicze, to właśnie spod tych młotów wychodzą najlepsze bronie i pancerze na wyspie. ÂŻar paleniska, zapach węgla, trzask palącego się, wysuszonego na wiór drewna oraz odgłos młota uderzającego o kowadło to tutaj codzienność. Ponadto zagłębiając się bardziej w dzielnice daje się wyczuć mocny zapach oleju do smarowania i konserwacji łuków oraz odgłosy pośpiewujących szwaczek. Nie tylko krasnoludy zamieszkują tutaj i oddają się bez opamiętania swej rzemieślniczej pasji, znajdują się tutaj także sklepy myśliwskie prowadzone zwykle przez długowieczne dzieci lasów - elfy, czy też domy szewców, ogółem panuje tutaj równość rynkowa, poszanowanie dla wytworzonego przedmiotu i jego twórcy niezależnie spod jakich rąk ów przedmiot wyszedł. Na ogół jest tutaj miło i przyjemnie, tylko się prosi by przyjść i dokonać zakupów wspierając pęd do samodoskonalenia się twórców.
--- Koniec cytatu ---
Armin:
Ciemnoskóra uśmiechnęła się na wieść o karczmie. Chciała już odpocząć po tej pełnej przygód podróży...
- Zatrzymamy się tam? - zwróciła się do Siliona. Armin widziała koło siebie mnóstwo zakładów i ludzi, a raczej krasnoludów i elfów, którzy w nich pracowali. Tutaj można było znaleźć chyba wszystko, łuki, topory, miecze. Również szwaczki pracowały w pocie czoła. Jakie ja mam szczęście, że tak nie pracuję... Może i moja ''praca'' nie jest zgodna z prawem, ale przynajmniej jakoś sprawia mi przyjemność.
Silion aep Mor:
Mieszkańcy dzielnicy rzemieślniczej to prawdziwi zapaleńcy, robota po prostu pali im się w rękach dając frajdę oraz nie małe dochody. Wokół było dużo sklepów oraz zakładów rzemieślniczych, do tego dochodziły jeszcze domy mieszkających tutaj a nie w obywatelskiej zapaleńców. Koń skręcił w lewo, w ciemną uliczkę na której końcu paliło się światło sprawiając wrażenie ducha stojącego na końcu ulicy. - Tak, w końcu chcesz odpocząć. - odpowiedział z uśmiechem na ustach. Nie całą minutkę i podjechaliście pod budynek który podobno był karczmą "Pijany w sztok". Mężczyzna zszedł z konia, pomógł zejść maurence po czym przywiązał zwierzaka do płotka. Gestem ręki zaprosił kobietę do środka i sam wszedł za nią.
--- Cytat: Ereno->Dzielnica rzemieślnicza->Karczma "Pijany w sztok" ---Na końcu ulicy wcale nie straszy żadne widmo jak opowiadają babcie swoim wnukom, tam po prostu stoi karczma o jakże dużo dającej do zrozumienia nazwie "Pijany w sztok". Duży budynek w całości zbudowany z kamiennych cegieł, pokryty czerwoną dachówką, okna przesłonięte ciemnymi zasłonami i wiecznie palące się w środku światło aż kusi by wejść i zostać na dłużej. Wewnątrz w brew oczekiwaniom karczma jest świetnie utrzymana, wszechobecny porządek i w miarę czyste powietrze trochę się gryzą z nazwą przybytku. Na przeciw wejścia znajduję się szynkwas za którym o dziwo stoi człowiek, młody mężczyzna, uśmiecha się szeroko czyszcząc blat i kufle, nalewając trunków czy serwując jedzenie. Po całej sali porozstawiane są dwuosobowe stoliki oraz niskie krzesła. W pomieszczeniu można spotkać trochę krasnoludów umęczonych pracą, pijących wysokoprocentowe napoje lecz znajdują się tutaj także przedstawiciele innych ras jak maureni, niziołki elfy czy ludzie. Podchodząc bliżej zaczepia cię karczmarz.
- Witam w karczmie "Pijany w sztok". Jesteś głodny lub spragniony? Mamy tutaj wyśmienite jedzenie, mocne lokalne jak i importowane trunki, dla dam coś słabszego, jakieś winko. A może poszukujesz noclegu? Za tylko 10 grzywien możesz wynająć na całą noc jeden z pokoi na górze, nasze łóżka są wyjątkowo miękkie i wygodne, za dodatkowe 5 grzywien doliczymy jeszcze poranne śniadanie. To jak będzie?
--- Koniec cytatu ---
- Witaj dobry człowieku, poprosimy pokój na noc ze śniadaniem. Możesz pokazać nam menu?
- To będzie 15 grzywien. Menu jest tam. - wskazał na dużą tablicę.
Krasnolud odliczył pieniądze i podał.
961-15=946 grzywien
Napoje:
-Alkoholowe:
Piwa:
-Piwo -2 grzywny
-Piwo z Chmielowa -3 grzywny
-Mocne piwo -3 grzywny
-Mocne piwo z Chmielowa -4 grzywny
Wina:
-Wino wytrawne/pół-słodkie/słodkie (9%) -3 grzywny
-Wino wytrawne/pół-słodkie/słodkie (12%) -4 grzywny
Wódka:
-Wódka (40%/50%) - -2 grzywny
-Krasnoludzka przepalanka (60%) -3 grzywny
inne:
-Ryżówka -1 grzywna
-Miod pitny -3 grzywny
-Gin -5 grzywien
-Bezalkoholowe
-Woda - darmowa
-Herbata -1 grzywna
-Kawa -1 grzywna
-Napar ziołowy -2 grzywny
-Sok -2 grzywny
-Mleko -2 grzywny
Jedzenie:
- Udko ścierwojada - -2 grzywny
- Pierś ścierwojada -3 grzywny
- Gołąb - -3 grzywny
- Kotlet z kretoszczura -4 grzywien
- Gulasz z wilka -4 grzywien
- Pieczeń z dzika -10 grzywien
- Pieczony niedźwiedź (całość) - -25 grzywien
Używki:
-Bagienne ziele (1 działka) - -30 grzywien
Nocleg:
-Pokój na noc - -10 grzywien
-Pokój na 24h - -30 grzywien
Armin:
-Ja poproszę herbatę i udko ścierwojada. - powiedziała z uśmiechem maurenka wykładając grzywny z mieszka.
748-3= 745 grzywien
Silion aep Mor:
Karczmarz podał mężczyźnie klucz do pokoju z numerem #5. Przyjął grzywny które włożył do blaszanej puszki widocznie służącej za kasę sklepową i zniknął na zapleczu.
Silion zabrał klucz i wsunął do kieszeni w spodniach, spojrzał na maurenkę i uśmiechnął się w duchu. Lubię jak się uśmiecha i jest szczęśliwa.
Po kilku minutach z zaplecza wyszedł karczmarz niosąc kubek z herbatą oraz pyszne, pachnące udko ścierwojada w miodzie i ziołach. Uśmiechnął się i położył zamówienie na szynkwasie. - Smacznego życze i dobrej nocy. - rzekł wesoło.
Krasnolud obrócił się i zlustrował wzrokiem salę, wypatrzył pewien pusty stolik w kącie sali, powoli ruszył w jego kierunku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej