Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stare dzieje
Hagmar:
- ...Sven ale ty kurwa pilnuj tego dzika. Rzekł jeden z pełniących wartę do drugiego krasnoluda operującego przy ognisku.
- Sam se pilnuj Ivar, kaj ten wąpierz est?
- Chuj go wie, mieli my czekać to czekamy...
Nikolaj:
Nikolajowi wystarczyła ta krótka wymiana zdań by rozeznać się w całej sytuacji. Poleciał z powrotem do konia, odmienił się i wlazł na niego. Zaczął wolno jechać w kierunku domku. Bez żadnych zbędnych ruchów. Krasnoludy mieli może nerwy ze stali, ale nigdy nic nie wiadomo.
Hagmar:
- Stój! Kto idzie! Hasło! Ryknął bardziej nadgorliwy brodacz w twą stronę gdy już cię ujrzał. Wiedziałeś że hasła żadnego nie ma. Wiedział to też drugi krasnal stojący obok pierwszego i robiący o tak: <facepalm>
Nikolaj:
- Ptaki latają kluczem - odpowiedział.
- Witam Panów w ten piękny dzień. Podobno byliśmy umówieni.
Hagmar:
- Taa, jestem Sven. Dowódca Thor Tharim do którego mamy cię zaprowadzić.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej