Tereny Valfden > Dział Wypraw
Za wiedzą. ÂŚwiątynia w Eltan.
Canis:
//Wiem, tak tylko napisałem, żeby ktoś kto przeczytał, nie myślał, ze to wszystko co można tutaj zrobić, przejść się alejką xD. ÂŁadny avek nie?
Wyszedłeś z miasta i chwilę szedłeś oaza, gdy w końcu oaza kompletnie zatraciła się ustępując miejsca piaskom pustyni. widziałeś wirujące powietrze w oddali i powstające delikatne zamiecie piaskowe, jednak nie dopadły cię, a twoja podróż szlakiem była możliwa mimo tego, ze słońce górowało już nad tobą piekąc i smażąc twoją skórę na twarzy jakże natarczywie. Byłeś już w połowie drogi do przystani...
Kazmir MacBrewmann:
//Pasuje do Caniska :P
Pustynia była piaszczysta bardziej niż krasnolud sobie wyobrażał. Piach miał nawet tam gdzie go absolutnie nie powinno być. Wysypał piasek z butów, otarł pot z czoła i dzielnie - niczym wielbłąd - parł dalej.
Canis:
Przystań statków z Sil Ignis do Hadur
Kończąc przeprawę przez pustynie dotarłeś do znanych ci widoków, plaży, a na niej przystani. jednak nie dojrzałeś w pobliżu żadnego opiekuna "przewoźnika-kwatermistrza". Natomiast dostrzegłeś statek handlowy zacumowany w doku, a na pokładzie krzątających się marynarzy.
Kazmir MacBrewmann:
Nareszcie kurde! Zadowolony krasnolud jeszcze raźniej ruszył w stronę okrętu. Gdy dotarł w pobliże zacumowanej jednostki zagadał do jakiegoś marynarza.
- Dopłynę tym na Hadur?
Canis:
- No tak, tam płyniemy. Pan ze straży? no to nic nie płacicie. Może pan wsiadać, zaraz wypływamy. Dobrze, ze kwatermistrza nie ma, ten psychol mógłby robić problemy. - Powiedział i machnął ręką zapraszając na pokład.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej