Tereny Valfden > Dział Wypraw

Za wiedzą. ÂŚwiątynia w Eltan.

<< < (15/27) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Dzięki! Odpowiedział i ruszył raźno ku Ra'tadze.

Canis:
Wyszedłeś na szlak za przystań i twoim oczom ukazało się miasto Ra'taga.

Ra'Taga


We wschodniej części wyspy sil ignis, usytuowanej w południkowo-zachodniej części archipelagu, dokładniej w gminie o nazwie Sil Ignis i dystrykcie Trenar znajduje się znaczna aglomeracja miejska, bardzo duża. Jest toi miasto wzniesione od podstaw, gdyż ze starych ruin miasta pozostało jedynie kilka kamieni i bloków skalnych. Przy Rekonstrukcji miasta kierowano się archeologicznymi mapami znalezionymi w pobliżu ruin. Miasto swoje istnienie zawdzięcza głównie trzem elementom, które zapewniają stały handel i utrzymanie. Jedną z nich jest konieczność istnienia miasta przeładunkowego, drugą sypialnia dla górników z okolicznej kopalni węgla, oraz wymiana handlowa z innymi podmiotami Valfden. Miasto osadzone jest na dużej pustynnej oazie u podnóża wulkanicznych gór. Zabudowania są we większości drewniane. Do najważniejszych obiektów tego miejsca należą rozległe magazyny surowcowe węgla, oraz swoiste warsztaty alchemiczne.

Do miasta prowadziła długa droga przez porośnięte oazy. Początkowo widziałeś szeregi domów, w których mieszkali obywatele tego miasteczka. aleja prowadziła wprost do bram miasta, gdzie stali strażnicy marchii na straży bramy wjazdowej. Byli dośc zmęczeni nocną wartą, by jeszcze próbować cie zatrzymywać i wypytywać. kiwnęli ręką na powitanie i zaparli się dalej na swoich glewiach starając się utrzymać pionową postawę ciała...

Kazmir MacBrewmann:
A krasnolud ruszył przez miasto, chciał jak najszybciej przejść do przystani leżącej na północ od miasta.

Canis:
Jako, że krasnoluda nie interesowało nowo napotkane miasto, a wszelkie myśli przysłaniała mu wizja jak najszybszego zakończenia misji, nie dostrzegał urokliwych miejsc, bajecznych wodospadów, wiaduktów i rozlewanych wszędzie czystych wód w formie atrakcji i mających przykuwać uwagę, nie interesowały go piękne owalne zabudowy świątynne, drobne pałacyki ze zwieńczeniami w formie kopuł na dachach, nawet nie spróbował się rozejrzeć, za ciekawostkami... ale takie jest życie więc gnał na wprost alejkami docierając do północnej bramy, gdzie strażnicy ponownie jak tamci przywitali go zmęczeni, dochodziła godzina 9ta i zbliżała się zmiana 12 godzinnej warty, kiwnęli na ciebie dłonią, jednak nie odezwali się słowem dając ci iść w spokoju poza miasto.

Kazmir MacBrewmann:
//I teraz poczułem się źle, bo wygląda to tak jakbym tu się nudził a nie nudze  ;[

Kazmir owszem nie podziwiał, miał robotę a nie wycieczkę krajoznawczą. Chatal zwiedzi gdy będzie go stać na pobyt choćby w Hessein. Z 29 grzywnami w kieszeni to on nie poszaleje, a chciałby. Krasnal ruszył ku przystani.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej