Tereny Valfden > Dział Wypraw

Za wiedzą. ÂŚwiątynia w Eltan.

<< < (13/27) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Bo mnie się marzy własna łajba, tyle że uzbrojona. Kogi armat nie mają ale krąży fama że Ekkerund chce dać możliwość nauki produkcji swoich wystrzałowych zabawek. Pływają z Sil Ignis okręty w okolice Vart?

Canis:
- Jo pływają, ale to z drugiej przystani, na północy, żeby oszczędzić czas morski a więcej ziemią przejeżdżać, szybciej konno wozy się przewozi niż statkami.

Jednak więcej czasu na rozmowę nie miał, gdyż właśnie dopływaliście do przystani. zajmował się wydawaniem poleceń załodze, by bezpiecznie zacumować ten stateczek...

Marynarz podszedł do ciebie.
- Może zechciał byś pomóc nam z rozładunkiem? Ja idę już beczki wturlać na pokład, pomożesz? - zapytał idąc już pod pokładzie uprzednio beczki i skrzynie były załadowane, nie były wielce cięzkie, ale było ich sporo, była to głównie żywność i pitna woda...

Kazmir MacBrewmann:
- W zasadzie to mogie, ja uczynny i pomocny jestem. Lubie też szerzyć dobro, dla siebie i mego najbliższego otoczenia hehehe. Roześmiał się brodacz i zabrał za pomoc w rozładunku. Liczył na coś? Nie, po prostu jakoś tak mu się nie spieszyło. A nóż widelec za pomoc czeka go darmowa wódka!

Eros:
Gdy zszedłeś za marynarzem do ładowni, wyciągnął do ciebie rękę trzymając w niej dziwny przedmiot, sześcienną kostkę wykonaną z żelaza. Wypowiedział charakterystyczne słowa do ciebie.

- Absterget Eros omnem lacrimam ab oculis eorum.

Postać zaczęła pękać, na skórze widziałeś pęknięcia idące wzdłuż ciała, zaś ze szczelin wydobywało się jaskrawe zielone światło. Po chwili postać eksplodowała, stosunkowo delikatnie zmieniając się w drobny pył, a ciebie racząc delikatnym podmuchem powietrza. Kostka wypadła z dłoni lądując na ziemi, mogłeś się jej przyjrzeć...

Nazwa: ÂŻelazny sześcian Erosa
Opis: Jest to tajemnicza sześcienna kostka wymiarów 6 na 6 na 6 centymetrów, cały sześcian składa się z połączonych ze sobą 9 sześcianów o wymiarach 2 na 2 na 2 centymetra. Nie jest możliwe jej rozłożenie, możliwe jest obracanie płaszczyzn sześcianu.*

//*Niczym kostka Rubika.

Kazmir MacBrewmann:
- Co jest kurwa! Zawołał, to już drugi przypadek gdy magia wchodziła w jego życie  z buciorami, waląc Kazmira po mordzie swymi zagadkami i tajemnicami. Krasnolud schował kolejny dziwny artefakt i wyszedł z ładowni lekko roztrzęsiony. To było za wiele jak na jego rozum. Odetchnął i dla spokoju ducha oraz swej kondycji psychicznej wrócił do targania skrzyń

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej