Tereny Valfden > Dział Wypraw
Za wiedzą. ÂŚwiątynia w Eltan.
Kazmir MacBrewmann:
- A zobaczy. Krasnolud wyciągnął z kieszeni list i wręczył go Eretowi - O jakiś remont chodzi. ÂŚwiątyni w Eltan.
Canis:
- A już ukończona, możesz ją obejrzeć, złota świątynia nic szczególnego, posąg anioła i lipa straszna. Kicz i syf.
Kazmir MacBrewmann:
- To po takie gunwo mnie z Hessein wysłali? Kurwa... Kazmir był nieco zły, lazł taki kawał by oglądać takie coś?
- Daruje se. Wracam wtedy, biere żołd i wypieprzam mundur. Zapisze siem do Bękartów Rashera o! Jest tu jakaś karczma? Bo aż napić sie musze.
Canis:
- A idź w chuj, wszędzie tylko "Kojący dotyk Enart" fioła mają chyba. Możesz tam iść. Ale się nie popisali, każde miasto i filia tej samej karczmy, wszystko takie samo, żadnej cywilizowanej krasnoludzkiej speluny tu nie ma. Co dzień modlę się do wielkiego młota by jakiś krasnolud tu coś normalnego otworzył. Ty z Hessein jesteś? Słuchaj, ja mam przesyłkę do tego pierdolonego Trevanta, muszę mu ten przedmiot odesłać. Weźmiesz i dasz na posterunku czy gdzieś, oni to dostarczą do tej jego zdechłej cytadeli pożal się bogu dennej konstrukcji. Niech trzęsienie przyjdzie z tej "cudownej willi" kamień na kamieniu nie zostanie... Zapłacę od razu, widać swój chłop to można ci ufać. Bękarty są dobre, słyszałem o nich, za kołnierz nie leją, takich to cenim!
Kazmir MacBrewmann:
- Bida z nędzą. A w Hessein dają zupe z małży kurwa! Zjadliwe ale... dzika bym solidnego w miodzie opierdolił. Pewno że dostarcze. Odparł, i tak wracał do Hessein a stamtąd na Valfden.
- To daj to coś i jade.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej