Wskoczyłeś przez tylne drzwi i zobaczyłeś, że więźniarka jest dwu przedziałowa. Jeden przedział pozamykany i zakratowany dla więźniów, a drugi ten, w którym jesteście jest dla strażników. Siedzicie na ławeczce obok siebie, a przy przeciwległej ścianie siedzi strażnik. Jest to rosły mężczyzna bez jednego oka. Nie kwapił się nawet, żeby je zasłonić opaską. Krzywo się do was uśmiechnął. Prawdopodobnie temu, że głęboka blizna przecina mu usta i ciężko, żeby uśmiechał się inaczej. Ubrany jest w pełny, czarny skórzany pancerz oprócz hełmu. W ręku trzyma duży, brzydki zakrzywiony nóż. Idealny do walki w takim ścisku. Zamknął za wami drzwi na klucz, który następnie wsadził sobie do kieszeni.