Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

"Róbmy driadom dzieci!" czyli Mourtun wraca do Shani.

<< < (6/51) > >>

Rodred:
Mauren przewrócił oczami i znowu zaczął robić gesty.
-  Słyszał o nich legendy i pragnie dołączyć.  Przetłumaczył staruszek.

Mourtun:
- Byli tacy pewni wojacy, mieli świetnego wodza, prawdziwy niedźwiedź na polu bitwy. Osobiście jednak wole się im nie pokazywać na oczy. Tylko nie wiem czy zastaniecie ich w mieście. - mówił z dozą niepokoju w głosie.

Rodred:
Kiwnął tylko głową w podzięce i zamilkł widząc, żeś niechętny do rozmowy. Jedziecie w ciszy. Wiatr osłabł, ale widzisz, że zbierają się czarne chmury.

Mourtun:
- Jesli jestes tak grozny, na jakiego wygladasz to bedziesz tam pasowal. - rzekl do maurena. Zbieralo sie na burze.

Rodred:
//Shani ;)

Mauren uśmiechnął się odbierając to jako komplement. Droga zaczęła Ci się dłużyć, a na dokładkę zaczęło siąpić. Widzisz, że woźnica rozgląda się za postojem.
-  Wiecie, że jeśli opowieści są prawdziwe, to nie macie szans przeżyć w tym lesie?  Zagaił do obu niziołków staruszek.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej