Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

"Róbmy driadom dzieci!" czyli Mourtun wraca do Shani.

<< < (41/51) > >>

Mourtun:
Niziołek wzruszył ramionami tak z obojętnością.
- Trochę się czytało o potworach. Parę bestiariuszy ale czy to dużo to nie wiem... - rzekł spokojnym głosem wciąż wpatrując się w niebo.
- A co do negocjacji... No jeden większy konflikt udało mi się załagodzić. Pomiędzy lasem a mieszkańcami miasta.

Rodred:
Jeździec skrzywił się widząc, że go nie rozumiesz.
- Nie pytam o potwory bo te wszędzie są podobne. Pytam o istoty myślące. Takie jak orkowie, elfy, minotaury czy jakieś driady. A co do negocjacji to miałem namyśli takie bezpośrednie. Między dwoma istotami.   Patrzy na ciebie z pewnym grymasem niezadowolenia na twarzy.

Mourtun:
- Nie rozumiem czemu pytasz mnie o minotaury i inne takie istoty magiczne... Co do negocjacji to akurat to była wtedy taka właśnie rozmowa z dwoga przywódcami że tak powiem.

Rodred:
- Jestem po prostu zafascynowany wszelkiego rodzaju humanoidalnymi istotami. Myślałem, że może się znasz na nich. Bardzo byś mi pomógł.

Mourtun:
- A o co chodzi? W sensie z czym miałbym ci pomóc? - zapytał odrywając wzrok od nieba i spoglądając na jeźdźca. - Zamieniam się w słuch. - dodał.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej