Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

"Róbmy driadom dzieci!" czyli Mourtun wraca do Shani.

<< < (24/51) > >>

Rodred:
-  Sara.  Przedstawiła się.
-  Mieszko pracuje przy świniach, a Hado z Erin gdzieś poszli.  Powiedziała po czym wróciła do pracy. Widzisz, że jest trochę zasmucona.

Mourtun:
- Wybacz ale imiona niewiele mi mówią. Kto tutaj jest kto? Mieszko to pan karczmarz tak? Mogłabyś rozjaśnić? - uśmiechnął się promieniście po czym dojrzał że kobieta jest czymś wyraźnie zakłopotana. - Coś się stało? Wyglądasz na smutną.

//Godzina?

Rodred:
//13:10

-  Nie nic się nie stało.  Powiedziała wbijając smutny wzrok w stół, który właśnie przesuwała.
- Mieszko to karczmarz, Hado to ten niziołek, z którym przyjechałeś. Erin to moja przyjaciółka do, której tak gburowato się odezwałeś.

Mourtun:
- Właśnie chciałbym ją przeprosić, nie wiem co mi odwaliło. - spojrzał w ziemie smutnym wzrokiem. Po tym dotknął ramienia kelnerki. - Przecież widze że coś się stało. Wyglądasz conajmniej jakby przydarzyło ci się coś strasznego. ÂŚmiało, wyrzuć to z siebie. - zrobił o tak ;) oczkiem.

Rodred:
Ruchem ramienia strąciła twoją rękę.
-  Nieważne. Poza tym nie jesteś kimś komu mam ochotę się zwierzać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej