Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
Funeris Venatio:
Cztery działa z każdej strony pokładu, stan luf jak najbardziej w porządku, stojaki z kulami zajęte w pełni, wszystkie beczki z prochem pełne i zabezpieczone, nic nie skrzypi i nie trzeszczy. Panewki czyste, łożyska nasmarowane, pokład niezagracony.
...
- Wyspa rozwija się naprawdę prężnie. Bractwo ulokowało się w starym zamku w centrum wyspy, niedaleko Bisory i kopalni srebra. Trzymamy pieczę nad okolicą, nie pozwalamy na rozprężenie i szerzenie się bezprawia. Na północy, mniej więcej w centrum wyspy, u ujścia Ynnosy, buduje się wielkie miasto, wojskowy port wojenny, centrum zaopatrzeniowe valfdeńskich wojsk. Na zachodzie wyrosło Hesperos, wielkie kupieckie miasto, pełne handlarzy, dziwek, artystów i wszelkiej maści tałatajstwa.
Elizabeth:
- Chyba to już wszystko. Można się teraz zająć czymś przyjemnym. - Rozciągnęła się jęcząc przenikliwie, po czym ochoczo poszła na pokład oraz zaczęła ze statku przyglądać się ludziom i nieludziom w porcie. Mogła wreszcie popatrzyć na kogoś z góry, więc zaciesz jej był niemiłosierny.
Funeris Venatio:
Wychodząc na pokład Elizabeth mijała trójkę mężczyzn, którzy stali przy rufowym kasztelu. Stał tam Themo, Melkior i Funeris.
- Elizabeth? - zapytał anioł, gdy kobieta ich mijała.
Elizabeth:
- Witam Panie Funerisie. Wszystko chyba gotowe. Gorn jeszcze tam wszystko podlicza, ale z naszych obliczeń niczego nie brakuje. - Uśmiechnęła się do wszystkich. - Czy... muszę coś jeszcze zrobić?
Funeris Venatio:
- Wydałem raczej prosty i jasny rozkaz. Pamiętasz w ogóle jego treść?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej