Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
Funeris Venatio:
Strażników dało się przekonać, wytłumaczyć wszystko tajną i niezwykle niebezpieczną misją królestwa Valfden dążącego do uratowania wyspy przed jej wewnętrznymi, nieznanymi nikomu zagrożeniami. No i nie obyło się bez łapówy.
16 095 - 45 = 16 050
Melkior Tacticus:
- To co teraz? Chyba powinniśmy iść do Juranda powiedzieć mu że ubiliśmy kuriera przechwytującego jego listy.
Funeris Venatio:
- Wypadałoby. Jeżeli chodzi jednak o nasz cel, czyli pana Vuko - powiedział Funeris, patrząc, czy wszyscy go słuchają - to po wyruszeniu z miasta przed dwoma czy tam trzema dniami przechwycili go pachołkowie Klemensa, u którego teraz byłem. Orwellowcy go nie dopadli.
//Powoli kończę wyprawę. Aktywność uczestników, wasze małe zainteresowanie i działania doprowadziły mnie do stwierdzenia, że lepiej ją teraz zakończyć. Mam nadzieję, że zrozumiecie.
Gorn Valfranden:
Gorn zauważył wyjście Funerisa z budynku. Wyszedł z budynku. Jego już nie było. Zakładając że orkowie przy wejściu będą wiedzieli gdzie poszedł przystanął przy nich. - Wiecie, gdzie udał się mój towarzysz?.
// Bardzo, bardzo, bardzo przepraszam. Przez tą szkołę nie miałem nawet czasu wejść do internetu. Ale jestem już normalnie. Nie kończ wyprawy. Ja mogę grać. Dawajcie większą aktywność.
Funeris Venatio:
- Tak. Mówił, że wraca tam, skąd rano wyszliście.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej