Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
Funeris Venatio:
- Krokwiak? Przecież widać, że go bełt przebodał! Kolczuga rozcięta, blacha na ramieniu przedziurawiona... Dawaj go do środka! - rzucił medyk. Strażnicy stanęli z prawej i lewej strony dwójki Bękartów, obnażając swoje okute metalem drewniane pałki.
- Ty, dryblas, ręce nad głowę! - rzucił jeden z nich do Themo. Pozwolili Melkiorowi wejść z medykiem do środka. I tak był zbyt słaby, by próbować czegokolwiek.
TheMo:
No to z działań incognito nici. Od początku przeczuwał porażkę. Przecież dwóch narwanych wojowników prędzej czy później zrobi rozpierdol. Albo nie usunie śladów działań.
-Jestem o coś oskarżony?
Melkior Tacticus:
Melkior wszedł do środka. Nie miał siły na wymyślanie kolejnej historyjki o gwoździach czy czymś.
Funeris Venatio:
- Co mu się stało? Kto go przebił bełtem? Z kim się biliście?
Melkior został położony na stole, medyk ściągnął z niego kolczugę, koszulę i inne górne części ubioru. Wyjął z szafki buteleczkę uzdrawiającego napoju i podał elfowi.
- Będziesz miał czym za nią zapłacić? - zapytał tylko.
Melkior Tacticus:
- No, biedny chyba by nie latał w zbroi z czarnej rudy no nie? Elf chwycił butelkę z miksturą i spokojnie popijał zawartość aż do opróżnienia, ulga była natychmiastowa.
- Ile to będzie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej