Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krajobraz z wilgą i ludzie

<< < (103/110) > >>

Funeris Venatio:
- Krokwiak? Przecież widać, że go bełt przebodał! Kolczuga rozcięta, blacha na ramieniu przedziurawiona... Dawaj go do środka! - rzucił medyk. Strażnicy stanęli z prawej i lewej strony dwójki Bękartów, obnażając swoje okute metalem drewniane pałki.
- Ty, dryblas, ręce nad głowę! - rzucił jeden z nich do Themo. Pozwolili Melkiorowi wejść z medykiem do środka. I tak był zbyt słaby, by próbować czegokolwiek.

TheMo:
No to z działań incognito nici. Od początku przeczuwał porażkę. Przecież dwóch narwanych wojowników prędzej czy później zrobi rozpierdol. Albo nie usunie śladów działań.
-Jestem o coś oskarżony?

Melkior Tacticus:
Melkior wszedł do środka. Nie miał siły na wymyślanie kolejnej historyjki o gwoździach czy czymś.

Funeris Venatio:
- Co mu się stało? Kto go przebił bełtem? Z kim się biliście?

Melkior został położony na stole, medyk ściągnął z niego kolczugę, koszulę i inne górne części ubioru. Wyjął z szafki buteleczkę uzdrawiającego napoju i podał elfowi.
- Będziesz miał czym za nią zapłacić? - zapytał tylko.

Melkior Tacticus:
- No, biedny chyba by nie latał w zbroi z czarnej rudy no nie? Elf chwycił butelkę z miksturą i spokojnie popijał zawartość aż do opróżnienia, ulga była natychmiastowa.
- Ile to będzie?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej